wtorek, 2 lipca 2024
sobota, 6 sierpnia 2022
Woreczki na suszoną lawendę
Lawenda w moim ogródku, pomimo panującej suszy, obrodziła w tym roku równie obficie jak w poprzednich latach. Po raz pierwszy w tym roku zrobiłam duży dekoracyjny wianek, na który zużyłam lawendę aż z trzech krzaczków.
Powstało też całkiem sporo pachnących fusetek. No i oczywiście woreczki na suszoną lawendę, które szyję co roku i zawsze mam ich za mało 😊
środa, 21 lipca 2021
Woreczek relaksacyjny na oczy z siemieniem lnianym i lawendą
Znacie relaksacyjne woreczki na oczy wypełnione siemieniem lnianym i pachnącą lawendą? Używacie? Ja do niedawna nie miałam pojęcia o ich istnieniu, a gdy się dowiedziałam, postanowiłam spróbować i osobiście przekonać się, czy faktycznie mają takie dobroczynne działanie?
czwartek, 13 sierpnia 2020
Lawendowe love czyli jak wykorzystać kwiaty lawendy z ogrodu
Kiedy powstawał mój ogród, wiedziałam, że musi się w nim znaleźć lawenda :) To jedna z moich ulubionych roślin, uwielbiam jej zapach i możliwość wszechstronnego zastosowania. Po sześciu latach okazało się, że na czterech rabatach mam w sumie 17 dużych, rozrośniętych krzewów lawendy, średnica wielu z nich przed pojawieniem się kwiatów przekracza 60 cm :)
sobota, 8 sierpnia 2020
Pachnące saszetki lawendowe do szafy
Ususzyłam w tym roku dużą ilość lawendowych kwiatków i tym razem nie wypełniłam nimi uszytych wcześniej woreczków (tych czy tych), a uszyłam małe ozdobne saszetki, które będzie można powiesić w szafie na wieszakach z ubraniami lub rozłożyć na półkach. Ubrania i bielizna nabiorą subtelnego zapachu lawendy, który uwielbiam i dodatkowo odstraszą mole.
wtorek, 9 sierpnia 2016
Woreczki na suszoną lawendę (2)
wtorek, 30 czerwca 2015
Woreczki na suszoną lawendę
Powoli ścinam i suszę lawendę. Robię to etapami, żeby całkowicie nie ogołocić z kwiatków lawendowych krzewinek.
Chciałabym jednocześnie cieszyć się widokiem pięknie kwitnącej lawendy i mieć zapas ususzonej lawendy na zimę. Czyli zjeść ciastko i mieć ciastko :) Ale ponieważ tak się nie da, to zjadam ciastko okruszek po okruszku, czyli podskubuję lawendę i suszę chociaż po parę gałązek... A w oczekiwaniu na "lawendowe żniwa" szyję woreczki na suszone kwiatki. |





