Kto
czytał moje poprzednie posty ten wie, że szyję właśnie urodzinowy
prezent dla Tymka. W weekend planuję uszyć najważniejszą część prezentu,
czyli tipi. Na pewno zajmie mi to więcej czasu niż jedno popołudnie.
Tak
więc, żeby nie marnować czasu, dziś uszyłam drobny prezent dla
siostrzyczki Tymka - Martynki. Żeby nie było jej smutno, że nie dostała
prezentu - uszyłam dla niej stworka - pocieszankę. Przedstawiam
królewnę Tolę :)










