piątek, 4 października 2019

Reanimacja starego plecaka


Był sobie czarny, sportowy plecak. Zgrabny, wąski, nieduży ale pojemny. Służył mi długo, towarzyszył mi podczas każdego marszu z kijkami. Aż w końcu się zużył, przetarł, popękały odblaskowe wypustki, zamek zaczął się zacinać. Kupiłam sobie nowy plecak do nordic walking, ale starego nie wyrzuciłam ;)

sobota, 21 września 2019

Długa spódnica z szarfą - jak uszyłam bez wykroju?



Na pożegnanie lata uszyłam sobie długą spódnicę z pięknej tkaniny w liście palmy bananowej.

Tkaninę kupiłam na Aliexpress, według opisu sprzedawcy miała to być bawełna, jednak z całą pewnością posiada sporą domieszkę sztucznego włókna. Nie przeszkadza mi to specjalnie, bo przynajmniej spódnica nie gniecie się zbyt mocno.

niedziela, 4 sierpnia 2019

Moja pierwsza makrama na ścianę


Jakiś czas temu na łące pod lasem znalazłam jedną tykę poroża jelenia. Zbieranie zrzuconego poroża jest dozwolone, więc zabrałam zdobycz do domu jeszcze nie bardzo wiedząc, do czego je wykorzystać. Poroże przeleżało w kącie przez wiele miesięcy, aż wreszcie wpadłam na pomysł, żeby wykorzystać tę tykę do zrobienia makramy.  

niedziela, 14 lipca 2019

Letnia "sukienka" dwuczęściowa


Z pięknej wiskozy z kwiecistą bortą z jednej strony uszyłam sobie dwuczęściową sukienkę na lato.  Miałam tylko 1,5 m o szerokości 150 cm, czyli kwadrat z pięknym szlakiem na jednym boku.

niedziela, 7 lipca 2019

Dżinsowy miś Miecio dla Krzysia


Uszyłam misia dla Krzysia ;) A miś ma na imię Miecio - tak go ochrzciła mama Krzysia :) Miś powstał z dżinsu odzyskanego z długiej, nienoszonej już spódnicy. Zostało mi jeszcze tego dżinsu tyle, że pewnie coś jeszcze z niego uszyję. Może kolejnego misia, a może kosmetyczki myszki? Zobaczymy...

niedziela, 16 czerwca 2019

Kołderka dla małej księżniczki Anielki


Kiedy pojawiła się na świecie malutka Anielka, została jednogłośnie okrzyknięta księżniczką :) Postanowiłam uszyć na powitanie dla Maleństwa komplet - kołderkę i trzy pasujące podusie.