środa, 25 listopada 2020

Makramowe piórka i podwójny kwietnik ze sznurka wędliniarskiego

 

Zaczęło się od patyka, który znalazłam podczas spaceru w lesie. Pomyślałam, że fajnie wyglądałyby na nim makramowe piórka. Przyniosłam więc go do domu... No dobrze, przyniosłam w plecaku więcej takich patyków ;) W garażu mam już kosz pełen patyków o różnej długości, wygiętych, z sękami lub śladami kornika - przydadzą się zimą do zabaw z makramą :)

niedziela, 22 listopada 2020

Jak zrobić gwiazdkę składaną z pasków tkaniny?

Pamiętacie składane gwiazdki, które robiło się kiedyś z pasków papieru? Ja uczyłam się je robić w czasach, gdy używało się dalekopisu (czy ktoś pamięta co to było za urządzenie?) i w dużej ilości dostępne były perforowane paski, na których utrwalany wcześniej był tekst. Te paski miały idealną szerokość, papier był dość trwały, a przede wszystkim nie było takich pięknych jak dziś gotowych ozdób, więc wszyscy w okolicach Świąt Bożego Narodzenia robili gwiazdki :)

 

sobota, 14 listopada 2020

Trójkątne portfeliki origami

 

Ponieważ po uszyciu patchworkowych okładek zostało mi jeszcze kilka naszywek - motyli, postanowiłam wykorzystać je do uszycia małych, trójkątnych portfelików, które mogą służyć nie tylko do przechowywania bilonu, ale również innych drobnych przedmiotów, jak chociażby kluczy czy słuchawek.

piątek, 6 listopada 2020

Patchworkowe okładki na zeszyty

Kiedy szyłam swój pierwszy quilt na ścianę w technice watercolor, nacięłam całe mnóstwo kwadracików o boku 2 cale (około 5cm). Dobrze że je schowałam, bo teraz przydały się do uszycia trzech patchworkowych okładek na zeszyty.

środa, 9 września 2020

Lalka szmacianka dla Martynki

 

To pierwsza uszyta przeze mnie lalka szmacianka. Od dawna chciałam taką lalę uszyć, jednak nie bardzo wiedziałam, jak się do tego zabrać. Po przestudiowaniu tutoriali i wskazówek na Pinterest, zdecydowałam się na średniej wielkości lalę z burzą włosów do czesania i nieproporcjonalnie dużymi, przerysowanymi oczami. 

piątek, 4 września 2020

Aromatyczne pomidory suszone w oleju

Uwielbiam pomidory i właściwie latem mogłabym je jeść na śniadanie, obiad i kolację :) Ale tylko te ogrodowe - słodkie i pachnące, prawdziwe słoneczka. Pomidory kupione w sklepie są dla mnie jakby sztuczne, plastikowe - ładne, ale zupełnie bez smaku i zapachu.

Dlatego, aby cieszyć się smakiem i aromatem "własnoręcznie" wyhodowanych pomidorów, postanowiłam część z nich ususzyć i zalać olejem z dodatkiem pachnących ziół :)

środa, 19 sierpnia 2020

Dekoracyjna zawieszka z lawendy i gałązek brzozy

Ta lawendowa zawieszka powstała przypadkiem. Pod brzozą  płaczącą mam posadzone dwie hortensje Anabelle. Brzoza wypuściła tak długie pędy, że praktycznie okryła hortensje. Przycięłam więc zwisające pędy i powstał brzozowy parasol, a hortensje pod nim dostały wreszcie trochę światła.  

czwartek, 13 sierpnia 2020

Lawendowe love czyli jak wykorzystać kwiaty lawendy z ogrodu

 

Kiedy powstawał mój ogród, wiedziałam, że musi się w nim znaleźć lawenda :) To jedna z moich ulubionych roślin, uwielbiam jej zapach i możliwość wszechstronnego zastosowania. Po sześciu latach okazało się, że na czterech rabatach mam w sumie 17 dużych, rozrośniętych krzewów lawendy, średnica wielu z nich przed pojawieniem się kwiatów przekracza 60 cm :)

sobota, 8 sierpnia 2020

Pachnące saszetki lawendowe do szafy

Pachnące saszetki lawendowe

Ususzyłam w tym roku dużą ilość lawendowych kwiatków i tym razem nie wypełniłam nimi uszytych wcześniej woreczków (tych czy tych), a uszyłam małe ozdobne saszetki, które będzie można powiesić w szafie na wieszakach z ubraniami lub rozłożyć na półkach. Ubrania i bielizna nabiorą subtelnego zapachu lawendy, który uwielbiam i dodatkowo odstraszą mole.    

środa, 3 czerwca 2020

Koszyk i podkładki - szydełkowy komplet do ogrodu



Pamiętacie mały szydełkowy dywanik do łazienki, który zrobiłam prawie 4 lata temu? Służył mi długo, był intensywnie użytkowany, często prany, a jednak nie stracił koloru. Gdy zmieniłam dodatki w łazience na turkusowe, sprułam ten dywanik, a sznurek przezornie schowałam do mojej "przydasiowej szafy". Teraz postanowiłam wykorzystać go do zrobienia szydełkowego kompletu do ogrodu.