piątek, 21 grudnia 2018

Kołderka z aplikacjami zwierząt dla Krzysia

Pamiętacie kołderkę z aplikacjami zwierząt wzorowaną na projekcie Amy Bradley, którą uszyłam prawie 4 lata temu dla Tymka? Zachowałam szablony zwierząt, które narysowałam sobie wtedy i całe szczęście, bo wykorzystałam je ponownie szyjąc kołderkę dla rocznego Krzysia :)


Kołderkę szyłam z kwadratów, które następnie po wykonaniu aplikacji zwierząt połączyłam w całość. Wszystkie zwierzęta mają ruchome, odstające elementy, za które może chwycić dziecięca rączka :)


Wszystkie aplikacje mają podwijane krawędzie i są przyszyte ściegiem drabinkowym. Tak zabezpieczone aplikacje bez problemu powinny wytrzymać wielokrotne pranie w pralce.


Gotowa kołderka wyszła mi dość duża, bo ma wymiary około 135 x 155cm.  Jest pikowana dość oszczędnie - po liniach zszycia kwadratów ze zwierzętami oraz w tzw. echo.

 
 
 
 
 
 

Mały Krzyś skończył niedawno roczek, dużo czasu spędza poza łóżeczkiem i okazało się, że kołderka doskonale sprawdza się w roli maty do zabawy :) 

Szablonów zwierzątek nie wyrzucam, bo kto wie? Może się jeszcze przydadzą?



Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 11 grudnia 2018

I jeszcze raz skrzaty - tym razem zimowe

Od czasu opublikowania postu o tym jak zrobić skandynawskiego skrzata  w odstawkę poszły wszystkie świąteczne dekoracje, a ja siedzę i "montuję" skrzaty. Po tych typowo świątecznych skrzatach, w czerwonych kubraczkach i czapeczkach, przyszła pora na skrzaty bardziej uniwersalne. Nazwałam je skrzatami zimowymi. A to dlatego, że są w neutralnych kolorach i spokojnie mogą sobie stać w domu przez całą zimę :)


Skrzaciki w szarych kubraczkach dostały ciepłe polarowe czapeczki w szaro-grafitowe paski. Dodatkową ozdobą czapeczek oprócz ręcznie robionych pomponów z włóczki są atłasowe śnieżynki. 



Powstały też skrzaty w jasnych, beżowych kubraczkach z wzorzystymi wełnianymi czapeczkami.



I w tym roku to chyba tyle w temacie skrzatów :) Pora na ozdabianie bombek, bo zostało już mniej niż dwa tygodnie do Świąt!



Pozdrawiam serdecznie

środa, 5 grudnia 2018

Świąteczne skrzaty DIY

W moim ogrodzie pojawiły się wczoraj świąteczne skrzaty z czerwonymi czapeczkami ;) Najpierw nieśmiało zajrzał jeden...


...za chwilę dołączył do niego drugi skrzacik :)


Po chwili na kamieniu pod sosną przycupnęły już trzy skrzaty :))))



Noooo dooobrze, powiem Wam prawdę - trochę pomogłam tym skrzatom w przyjściu na świat :)))))) Według tego tutorialu z poprzedniego postu zrobiłam świąteczne skrzaty, a właściwie krasnoludki w czerwonych (czyli krasnych) czapeczkach. I to wcale nie trzy, a od razu pięć :)


Od skrzatów skandynawskich różnią się tylko kolorem czapeczki, na której nakleiłam dla ozdoby białe śnieżynki. Nie ma jeszcze śniegu, więc skrzaty mają chociaż taki zimowy akcent...


Dwa lata temu szyłam skrzaciki stojące, z workami pełnymi prezentów. Tamte wymagały więcej pracy ze względu na dużą ilość detali. Tegoroczne skrzaty są bardzo proste do zrobienia, jest tu niewiele szycia, trochę klejenia... Pół godziny pracy i gotowe! A przy dobrej organizacji i "produkcji seryjnej" robi się je jeszcze szybciej :)))



Edit 11.12.2018
Uszyłam też kilka świątecznych skrzatów w czerwonych kubraczkach ;)




Pozdrawiam serdecznie