poniedziałek, 15 października 2018

Pyszny domowy ketchup z cukinii

Dostałam świetny przepis na domowy ketchup! Najpierw dostałam słoiczek z ketchupem do spróbowania. Bardzo mi smakował, był mocno pomidorowy z posmakiem papryki, niezbyt kwaśny i pikantny - taki w sam raz :)

 I wtedy dowiedziałam się, że ten pyszny sos powstał na bazie... cukinii!


Właśnie zapakowałam do słoiczków pierwszą porcję zrobionego własnoręcznie ketchupu, a że mam jeszcze swoją cukinię, to pewnie na jednej porcji się nie skończy ;) Tym bardziej, że ketchup robi się prosto i szybko, jeśli nie liczyć 8 godzin czekania, aż składniki się "przegryzą" i cukinia puści sok.





KETCHUP Z CUKINII


Składniki

- 1,5 kg cukinii obranej i startej na tarce o grubych oczkach
- 2 - 3 papryki czerwone drobno pokrojone
- ½ kg cebuli drobno pokrojonej
- mała garść soli
- ½ kg cukru
- 1 łyżeczka ostrej papryki w proszku
- 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
- 1 łyżeczka mielonego pieprzu
- 3 słoiczki po ok. 180g koncentratu pomidorowego
- 1 szklanka octu

Wykonanie

Cukinię, paprykę i cebulę posolić małą garścią soli, wymieszać, odstawić na 8 godzin żeby cukinia puściła sok. Dodać cukier, doprowadzić do wrzenia i od tego momentu gotować 20 minut. Dodać ostrą i słodką paprykę, pieprz, koncentrat pomidorowy i ocet. Gdy ponownie zacznie wrzeć, gotować jeszcze 10 minut, zblendować.

Gorący ketchup nakładać do wyparzonych słoików, zakręcić i odwrócić do góry dnem do wystudzenia.


Z tej proporcji wyszło mi 18 małych słoiczków, takich wielkości połowy słoika dżemowego.



Taki domowy ketchup idealnie nadaje się też jako sos do pizzy i do zapiekanek. Wiem, bo już spróbowałam :)

Bardzo Wam ten przepis polecam!



Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 14 października 2018

Warsztaty kwiatowe w Dziedzicach

W minioną sobotę miałam przyjemność poprowadzić w Dziedzicach warsztaty, na których uczyłam kursantów robienia kwiatów japońską techniką kanzashi. Jest to technika podobna do origami, elementy kwiatka, wykonuje się z odpowiednio składanych atłasowych wstążek.

Warsztaty zorganizowało Stowarzyszenie Przyjaciół Dziedzic a dofinansowała Gmina Barlinek. W zajęciach udział wzięli mieszkańcy Dziedzic i okolicznych miejscowości. Wiek uczestników był mocno zróżnicowany - od dzieci w wieku szkolnym do seniorów. Jednak niezależnie od wieku, wszyscy kursanci z takim samym zapałem i zaangażowaniem oddali cięciu, składaniu, opalaniu i klejeniu kolorowych wstążek :)







Najbardziej zadowolone z warsztatów były dziewczynki, które zrobione kwiatki wykorzystały do stworzenia ozdób do włosów i kolorowej biżuterii. Wystarczyło przymocować gumki, agrafki lub sznureczki. Na zdjęciu poniżej pozujemy z wykonanymi ozdobami.


Na kolejnych zdjęciach dokładniej widać efekty trzygodzinnych warsztatów. Stwierdzam, że miałam bardzo zdolne uczennice, które wykazały się cierpliwością, dokładnością i kreatywnością :)







Pozdrawiam serdecznie

sobota, 6 października 2018

Domek - stoper do drzwi (szablon do pobrania)

Masz problem z przeciągami, trzaskającymi drzwiami, a może po prostu otwarte drzwi same się zamykają? Może warto pomyśleć o uszyciu ciężarka, który postawiony przy drzwiach zapobiegnie ich zamykaniu? Oczywiście można kupić gotowe stopery, ale ja wolę sobie uszyć taki ciężarek - jedyny i niepowtarzalny, po prostu mój :)  

Ponad 4 lata temu uszyłam sobie sowę - stoper do drzwi. Sowa przez te lata bardzo dobrze mi służyła, ale niestety straciła już świeżość i dobry wygląd... Potrzebowałam nowego stopera i tym razem uszyłam sobie domek :)



Wykrój narysowałam sama, a do uszycia domku użyłam resztek bawełnianych tkanin, filcu haftowanej tasiemki i kilku drewnianych guzików.


Najpierw przygotowałam sobie tkaniny - zrobiłam tzw. kanapkę układając bawełnę, na niej polar i wierzchnią warstwę bawełny. Całość przepikowałam w przecinające się fale i dopiero z tak przygotowanego materiału wykroiłam poszczególne elementy domku. Dzięki trzem warstwom i pikowaniu uszyty domek jest sztywniejszy i ładniej się układa.


Z filcu wycięłam ramy okien i drzwi, naszyłam w wybranych miejscach na ścianach domku. Wyszyłam muliną kontury okien i drzwi, łodyżki kwiatów i liści.


Doszyłam dach do ścian domu naszywając jednocześnie dla ozdoby haftowaną tasiemkę. Zszyłam górną krawędź dachu wszywając komin, który będzie uchwytem służącym do przenoszenia stopera. I dopiero wtedy wszystkie elementy domku zszyłam w całość. 


W bocznym szwie zostawiłam niewielki otwór, przez który zszyty domek odwróciłam na prawą stronę. Przez ten otwór przy pomocy lejka wsypałam ponad dwa kilogramy ryżu, a następnie zaszyłam otwór ręcznie ściegiem krytym. I dopiero na końcu przyszyłam drewniane guziki - kwiatki, motylki i ptaszka na kominie ;)


 
Domek jest ciężki, stabilny i mam nadzieję, że posłuży mi przynajmniej tyle lat co sowa. 




Edit 8.10.2018
Jeśli ktoś z Was chciałby sobie uszyć podobny domek, to może do tego celu wykorzystać szablon, który zamieszczam poniżej. Szablon można wydrukować i powiększyć do odpowiedniego rozmiaru.






Pozdrawiam serdecznie