piątek, 8 lipca 2016

Dwustronna kocia kosmetyczka ;)

Dziś przedstawiam szybki "uszytek" dla miłośniczki koloru czerwonego i kotów. Kosmetyczka, którą uszyłam idealnie wpisuje się w jej upodobania :) Będzie służyła do przechowywania w torebce rozpoczętej robótki frywolitkowej wraz z potrzebnymi przyborami. Ma wymiary 16x12cm i szerokość dna ok. 4cm. Zmieści się więc w torebce bez problemu.

Kosmetyczka jest dwustronna. Ale nie w tym sensie, że można ją odwrócić na lewą stronę, bo wszyłam zamek błyskawiczny z pojedynczym suwakiem. Kosmetyczka ma po prostu przód i tył zupełnie różne, chociaż obie strony utrzymane są w tonacji czerwieni.


Wszystkie materiały i dodatki, które wykorzystałam do jej uszycia pochodzą z mojej przepastnej szafy :) Z jednej strony użyłam czerwonej bawełny w białe groszki i zrobiłam małą, prostą aplikację z sylwetką kota.


Do uszycia drugiej strony kosmetyczki wykorzystałam gotowy prostokąt z pozszywanych kwadracików, który został mi po szyciu świątecznych podkładek na stół.


Wnętrze kosmetyczki jest uszyte z kawałka bawełny w czarno-białe paseczki, a kieszonka dla kontrastu jest czerwona w biały maczek. Na środku co drugiego kwadracika przykleiłam czarne szklane dżety.


Kosmetyczka była niespodzianką, a że jest już u właścicielki, to mogę ją pokazać na blogu :)


Pozdrawiam serdecznie

środa, 6 lipca 2016

Letnia "bluzka z potencjałem" od Papavero

Gdy zrobiło się upalnie i temperatura na zewnątrz przekroczyła 30 stopni w cieniu, stwierdziłam, że w mojej garderobie brakuje przewiewnej bawełnianej bluzeczki. I właściwie przydałoby mi się kilka bluzek na upały, ale od czegoś trzeba zacząć ;) Na pierwszy ogień poszła więc "bluzka z potencjałem" ze strony papavero.


Dlaczego bluzka z potencjałem? Bo według papavero, można po przedłużeniu wykroju uszyć sukienkę, można wykrój wykorzystać jako górę kombinezonu, bluzeczkę zostawić puszczoną luzem, ściągnąć paskiem albo wciągnąć gumkę w obręb dołu. Jeden wykrój - tyle możliwości :)


Ja uszyłam sobie przewiewną bluzeczkę z batystu w małe groszki. Zużyłam resztę tkaniny, która pozostała mi po szyciu tej bluzeczki bez wykroju. Nie do wiary, że ten materiał przeleżał w szafie prawie 4 lata!


U papavero z tyłu  jest pęknięcie i zapięcie na guziczki. Ja zrobiłam na plecach łezkę i doszyłam dwa obrębione paski materiału do zawiązania na supełek :)



Jak już uszyłam sobie bluzkę na upały, to okazało się, że pogoda się zmieniła, temperatura spadła i pada deszcz :(  No ale lato dopiero się zaczęło, więc na pewno nie raz będę miała okazję założyć  tę bluzeczkę.




Pozdrawiam serdecznie


niedziela, 3 lipca 2016

Oto quiet book dla Tymka - tadaaaam !!!

Przez dwa tygodnie, dzień po dniu szyłam kolejne strony książeczki, która będzie prezentem na drugie urodziny Tymka. Wczoraj pozszywałam po dwie strony razem i obszyłam lamówką, którą zrobiłam z szarej bawełny w malutkie białe kropeczki. Dziś połączyłam wszystkie "karty" książeczki, doszyłam grzbiet i zapięcie na rzep.

I oto tadaaaaam!!!! Przedstawiam gotowy quiet book dla Tymka :)


Książeczka ma wymiary 31 x 31 cm i grubość około 10cm.


Książeczka szyta

Żeby połączyć strony książeczki, najprościej było zrobić w kartach dziurki i przewlec sznureczek. Jednak bardziej podoba mi się książeczka zszyta w taki sposób, że nie widać miejsc łączenia.

Quiet book zszyłam więc metodą, którą podpatrzyłam na filmie Iriny Sorokiny - tutorial jest dostępny w dwóch częściach na youtube: część pierwsza i część druga.

A oto oblamowane i połączone strony książeczki. Nie będę ich komentować, bo już wszystko napisałam o nich w poprzednich postach ;)
 










Jeśli ktoś miałby ochotę zobaczyć, "jak to działa" - zapraszam na filmik.




Okazało się, że torba, którą uszyłam wcześniej pasuje idealnie :) Można w niej przechowywać książeczkę i w razie potrzeby wygodnie przenosić.




Chciałabym jeszcze serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy mi kibicowali i na bieżąco śledzili proces powstawania tej książeczki. Bez Waszego dopingu i mobilizujących komentarzy pewnie nie miałabym takiej motywacji, żeby codziennie siadać do maszyny, niezależnie od mojego samopoczucia, chęci i ilości wolnego czasu  ;)

Pozdrawiam serdecznie

piątek, 1 lipca 2016

Quiet book dla Tymka - strona 16

Ostatnia strona - tylna okładka uszyta. Tło w takim samym kolorze jak wierzch książeczki, duża kieszeń na zamek na pewno przyda się do schowania drobnych elementów, pozostałych po zabawie.


Duży czerwony koral na sznureczku przywiązany do suwaka stanowi fajny akcent kolorystyczny.



I to już wszystkie strony, książeczka już prawie gotowa :) Po piętnastu dniach szycia strony wyglądają tak:




Pierwotnie planowałam uszyć 20 stron, ale już koło dziesiątej zorientowałam się, że książeczka byłaby zbyt gruba. Uznałam, że 16 stron wystarczy. Przyznam, że początkowo miałam obawy, czy dam radę codziennie uszyć stronę, czy wytrzymam takie tempo? Ale publicznie złożona obietnica spowodowała, że miałam silną motywację i dałam radę :) 


Dziś było mało szycia jeśli chodzi o samą książeczkę, uszyłam więc dodatkowo torbę do przechowywania i noszenia książeczki. O taką:




Od jutra biorę się za zszywanie książeczki w całość. Nie wiem ile czasu mi to zabierze, bo będę to robić po raz pierwszy. Niebawem kolejny post z prezentacją efektu końcowego :)


Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 30 czerwca 2016

Quiet book dla Tymka - strona 15

Sama nie wierzę, że mi się udało!? Codziennie przez dwa tygodnie szyłam jedną stronę książeczki i została mi już tylko tylna okładka :)))

Dziś uszyłam ciuchcię. Hmmm.... może ciuchcia to za dużo powiedziane, no ale jakiś pojazd jest ;)


A musiał być pojazd, bo koniecznie chciałam wykorzystać pomysł z odkręcanymi kółkami, który podpatrzyłam gdzieś na rosyjskich stronach.


Do uszycia kółek wykorzystałam górną część kartoników po jogurtach. Kartoniki wykonane z powlekanej tektury łatwo dały się pociąć i wszyć pomiędzy dwie warstwy filcu.


Teraz ciuchcia może mieć kółka raz niebieskie a raz czerwone ;)


Dodatkowo ciuchcia jest układanką - ma tylko 4 elementy, ale dla malucha to już i tak łamigłówka. Elementy są mocowane na rzepy. A żeby ułatwić dziecku zorientowanie się, gdzie jaki element przymocować,  na stronie książeczki wyszyłam maszynowo kontur ciuchci.



Na dole strony są 3 kieszonki, do których można włożyć zapasowe koła i części układanki.




A po dwóch tygodniach szycia książeczka wygląda tak:




Jutro uszyję ostatnią stronę - tylną okładkę. To będzie tylko duża kieszeń, do której będzie można włożyć wszystkie ruchome elementy pozostałe po zabawie, tak żeby się nie zgubiły.

Ponieważ taką stronę uszyję bardzo szybko, to myślę, że zdążę jeszcze uszyć torbę - taką zwykłą "szmaciankę", ale z fajnego materiału, która posłuży do przechowywania książeczki.



Pozdrawiam serdecznie

środa, 29 czerwca 2016

Quiet book dla Tymka - strona 14

Na uszytej dziś stronie numer 14. naszyłam dużą głowę małpki. Małpka ma odstające uszy i czuprynkę :)


Pyszczek małpki jest ruchomy. Kiedy małpka otworzy buzię, widać jej wszystkie ząbki.


A ząbki są białe, zdrowe i mocne, bo małpka myje ząbki po każdym jedzeniu :)


Do tego celu służy jej szczoteczka do zębów z filcowym włosiem, którą można umieścić w kubeczku.


Tak sobie myślę, że przydałaby się jeszcze tubka z pastą do zębów...


W każdym razie kolejna strona uszyta, zadanie wykonane! :)))


Po trzynastym dniu szycia książeczka wygląda tak:




Została mi do uszycia jeszcze tylko jedna strona i okładka tylna. Jutro ciuchcia - proste puzzle.


Pozdrawiam serdecznie