Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie wełny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie wełny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 kwietnia 2021

Włóczka farbowana w kolorze owoców leśnych

 

Kupiłam (przez internet oczywiście 😏) włóczkę Dropsa - Fabel nr 101, siedem motków czyli 350 gram. Spodziewałam się jasnego beżu, a kiedy otworzyłam paczkę, okazało się że włóczka ma zupełnie inny odcień niż ten, którego oczekiwałam. Ponieważ jest to włóczka typu superwash i w składzie ma aż 75% wełny, postanowiłam ją przefarbować.


poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Wielkanocne farbowanie wełny barwnikami do jajek

 

Po pomalowaniu wielkanocnych jajek zostało mi sporo barwnika spożywczego. Postanowiłam wykorzystać go do ufarbowania wełny 😄 Miałam 6 precelków mięciutkiej owczej wełny w kolorze ecru i pomyślałam, że zaryzykuję.


sobota, 13 marca 2021

Włóczka w jesiennych kolorach farbowana domowym sposobem

 

Robiąc porządki w swojej "przydasiowej szafie" odkryłam pudełko ze starą włóczką, baaardzo starą. Pewnie niejedna z Was ma mniej lat niż liczy sobie ta włóczka ;) Wyprodukowała ją pod koniec lata 80-tych nieistniejąca już Przędzalnia Czesankowo-Zgrzebna w Łodzi.


wtorek, 13 listopada 2012

Domowe farbowanie wełny...

... wciągnęło mnie niesamowicie :)

Tym razem ufarbowałam mieszankę zawierającą 55% wełny. Wybrałam ciepłe jesienne kolory, które bardzo lubię. Farbowanie uważam za bardzo udane, bo kolory są prawie takie, jak sobie zaplanowałam :)

Na zdjęciach żółty kolor jest za ostry, w rzeczywistości nie jest taki "kurczakowy", no ale zdjęcia były robione wieczorem, więc nie ma się co dziwić, że kolory z lekka przekłamane.  


 
 

wtorek, 6 listopada 2012

Ufarbowałam wełnę owczą

Już od dawna miałam ochotę spróbować domowego farbowania wełny. Już upatrzyłam sobie specjalną przędzę wełnianą do farbowania, ale przypadkiem trafiłam na Allegro na aukcję z uprzędzioną w pojedynczą nitkę wełnę owczą. 

Udało mi się wygrać prawie pół kilograma wełny za 16zł :) I to było to! Pomyślałam sobie, że nawet jak mi się nie uda farbowanie, to przynajmniej nie stracę wiele.

Nie farbowałam wełny w garnku na parze, tylko na blasze w piekarniku ;) Efekt nie do końca spełnił moje oczekiwania, ale sama jestem sobie winna, bo nie sprawdziłam na papierze jak wyglądają poszczególne kolory, tylko od razu nałożyłam barwniki na wełnę.

Wyszło tak: