Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 stycznia 2019

Torebka ze sfilcowanego wełnianego swetra



Koleżanka kupiła sobie niedawno piękny sweter - w kolorze fuksji, mięciutki, puszysty, wełna 100%. Dodam, że sweter, podobnie jak moja koleżanka był w rozmiarze XL, co za chwilę okaże się bardzo ważną informacją ;)

niedziela, 1 grudnia 2013

czwartek, 31 października 2013

Zapraszam na drugie urodzinowe CANDY!

Listopad to dobra pora na CANDY :) W tym miesiącu przypadają moje urodziny i imieniny oraz już drugie urodziny mojego bloga.

Dla tych, którzy razem ze mną chcą świętować drugie urodziny Montowni Ody przygotowałam prezent :) Ponieważ najwięcej odsłon mają moje posty poświęcone filcowaniu i torebkom, postanowiłam ufilcować torebkę, którą rozlosuję pośród chętnych. A oto ona:


piątek, 1 lutego 2013

Stary - nowy szal filcowy

Witajcie po przerwie :) 


Mroźna i śnieżna zima sprawiła, że zatęskniłam za cieplutkim, a jednocześnie niebanalnym szalem. Przeglądając zdjęcia w sieci, natknęłam się na to cudo >> klik<< wykonane przez Justynę Mikołajczyk-Wróbel. To właśnie u tej artystki wygrałam candy i otrzymałam od Niej świetną książkę o filcowaniu torebek :)

Bardzo spodobał mi się pomysł z kwiatami wiszącymi na dredach, postanowiłam więc zrobić swoją wersję takiego szala. 


 

sobota, 13 października 2012

Zapraszam na moje pierwsze CANDY!

Przymierzałam się do zorganizowania candy już od jakiegoś czasu... Uznałam, że najlepszym miesiącem na rozdanie będzie listopad. W tym miesiącu przypadają moje urodziny i imieniny, a także pierwsze urodziny mojego bloga. 

Chociaż właściwie z tymi urodzinami bloga sprawa jest dyskusyjna :) Bo bloga założyłam w listopadzie, ale pisałam sobie ot tak, do szuflady, tzn. miałam wszystkie posty zaznaczone jako robocze. Dopiero w kwietniu, kiedy już się ich trochę uzbierało, odważyłam się wszystkie posty opublikować. Tak więc pewnie w kwietniu będzie okazja, żeby zorganizować kolejne candy :)

A co przygotowałam do rozdania w moim pierwszym urodzinowym candy? 

Zdecydowałam, że będzie nagroda główna i dwie nagrody pocieszenia, a to oznacza, że spośród osób, które się zgłoszą do zabawy, wybiorę trzy uczestniczki.

Pierwsza wybrana osoba otrzyma torebkę, którą uszyłam z czarnego filcu technicznego. Torebka ma drewniane rączki, podszewkę z kieszonkami, zapięcie na magnes i aplikację wykonaną z ufilcowanych przeze mnie kwiatów.
 
 
 

sobota, 9 czerwca 2012

Pierwsza torebka filcowana - fotorelacja

Obiecałam wszem i wobec, że przeczytam wygraną w candy w Pracowni Kreatywności  książkę "Magia filcowania - torebki" i ufilcuję torebkę, a efekty zaprezentuję na blogu.

Jak obiecałam, tak zrobiłam i ... proszę bardzo - oto jest! Przedstawiam moją pierwszą ufilcowaną samodzielnie torebkę: 
 
 
 

wtorek, 29 maja 2012

Wygrałam Candy!

Pracownia Kreatywności jakiś czas temu ogłosiła Candy, w którym do wygrania było 5 egzemplarzy wspaniałej książki na temat filcowania torebek. Zapisałam się bez przekonania, bo raczej nie mam szczęścia w grach losowych. Pomyślałam sobie, że jak nie wygram, to i tak sobie kupię tę książkę...

W dniu losowania zajrzałam na bloga Pracowni Kreatywności i ... okazało się, że jestem jedną z pięciu szczęściar, które wygrały :) Pierwszy raz w życiu wygrałam Candy! 

Wczoraj po południu wyjęłam ze skrzynki bąbelkową kopertę, którą rozerwałam niecierpliwie już na schodach. Moim oczom ukazała się - pachnąca jeszcze drukarnią - ta oto książka :)

Miałam wczoraj dokończyć obiecany tutorial serduszkowy z fimo, ale nic z tego nie wyszło, bo przecież musiałam chociaż przejrzeć moją nowiutką zdobycz...

Zapowiada się ciekawie :) Książka jest bogato ilustrowana i w bardzo przystępny sposób pokazuje realizację kilka różnorodnych projektów torebek. Przeglądając książkę, w myślach robiłam remanent moich zapasów i już wybierałam kolory czesanki na moją pierwszą filcowaną torebkę. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła pochwalić się efektami :)

Bardzo dziękuję za ten wspaniały prezent!


Pozdrawiam serdecznie
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjzyrzxZAgd2CWjN8SSJvPO9C0BEgS5COCXdurCs67xMUivhCkgohm8LXaofF-aBJHqJJOVNjbKihs9H675fPbKAs5XmTFidTkoIbViUAGSX67YKkwsslRtRdcB0yX39uvJcCgy0xDhIsE/s1600/sygnaturka1.png

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Torebka z filcu

Wreszcie się zmobilizowałam, usiadłam do maszyny i uszyłam... pierwszą filcową torebkę, a właściwie torbę. Jest duża i pakowna, ma wymiary około 35 x 35cm (bez rączek), głębokość  (czyli szerokość denka) 12cm.  

Szyło się ją ciężko, bo filc jest gruby i sztywny, ale za to torebka pięknie zachowuje kształt, nawet denka nie trzeba usztywniać. Pod stopką maszyny ledwo zmieściły się dwie warstwy filcu, nie bardzo było jak obracać torebkę przy stębnowaniu góry. Ale jakoś się udało, i oto jest! Torebka ma nawet wszytą maszynowo podszewkę, z czego jestem dumna :) 

Na gotową torebkę naszyłam kwiaty i liście, o których pisałam >>> w tym poście <<<

Widok z przodu...

... i z boku

Tak wygląda z bliska sam motyw kwiatowy...

... a tak torba wygląda "w noszeniu" :)

Mam jeszcze filc w kolorze brązowym, czerwonym i fioletowym i w najbliższym czasie nie zawaham się go użyć :D


Pozdrawiam serdecznie
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjzyrzxZAgd2CWjN8SSJvPO9C0BEgS5COCXdurCs67xMUivhCkgohm8LXaofF-aBJHqJJOVNjbKihs9H675fPbKAs5XmTFidTkoIbViUAGSX67YKkwsslRtRdcB0yX39uvJcCgy0xDhIsE/s1600/sygnaturka1.png

































































































sobota, 21 kwietnia 2012

Biżuteria osobista

Moja własna, ulubiona. Przeze mnie zrobiona i przeze mnie noszona :)
 
 
Czerwony koral rekonstruowany. Bardzo ciężka biżuteria (same przekładki sporo ważą). Po kilku godzinach noszenia kolczyki dają się we znaki, ale i tak bardzo lubię ten komplecik
 
 

sobota, 4 lutego 2012

Zapowiedź makowej torby filcowej

Ufilcowałam sobie czerwone kwiatki. Trochę przypominają mi maki. Pomyślałam, że gdyby dodać im zielone kulki w środku, obszyte muliną, a dookoła przyszyć czarne drobne koraliki, to już nie byłoby wątpliwości, że to maki. Zrobiłam więc trochę listków, i dredowe łodyżki. Nawet spróbowałam zrobić makowy pąk...
 
 

środa, 4 stycznia 2012

Ufilcowałam sobie szal

A właściwie dwa :) Pierwszy w odcieniach zieleni - wyszedł mi bardzo gruby i ciepły, ale niestety trochę sztywny. Wymyśliłam sobie szal dwustronny i chyba trochę przedobrzyłam z ilością warstw czesanki. Ale to nic, i tak mi się podoba :) Noszę go spięty broszką-kwiatem.
 

Nauczona doświadczeniem, drugi szal zrobiłam dużo cieńszy, ufilcowałam go na kawałku elastycznej koronki. Różne odcienie niebieskości i chabru to wprawdzie nie moje kolory, ale szal fajnie rozjaśnia ciemnopopielaty płaszczyk, więc go noszę od czasu do czasu.


Pozdrawiam serdecznie
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjzyrzxZAgd2CWjN8SSJvPO9C0BEgS5COCXdurCs67xMUivhCkgohm8LXaofF-aBJHqJJOVNjbKihs9H675fPbKAs5XmTFidTkoIbViUAGSX67YKkwsslRtRdcB0yX39uvJcCgy0xDhIsE/s1600/sygnaturka1.png

wtorek, 22 listopada 2011

Kwiatowo mi...

Filcuję sobie kwiaty :) Nie wiem, do czego je wykorzystam, może po prostu przyszyję zapięcia i zrobię broszki? Do grubego swetra będą pasowały, albo do płaszcza? A może do torebki? Zobaczymy.

Na razie cieszy mnie sam proces filcowania, dobieranie kolorów, układanie czesanki i ten zaskakujący efekt końcowy, kiedy rozwijam ręcznik i folię bąbelkową. Sprawia mi to niesamowitą frajdę :)

Poszczególne elementy kwiatów pozszywałam muliną, ale dowiedziałam się, że jest to traktowane jako błąd w sztuce. Podobno powinnam wszystkie elementy kwiatka połączyć na sucho igiełką? Na razie idę na łatwiznę, ale może powinnam polubić filcowanie na sucho?


Pozdrawiam serdecznie
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjzyrzxZAgd2CWjN8SSJvPO9C0BEgS5COCXdurCs67xMUivhCkgohm8LXaofF-aBJHqJJOVNjbKihs9H675fPbKAs5XmTFidTkoIbViUAGSX67YKkwsslRtRdcB0yX39uvJcCgy0xDhIsE/s1600/sygnaturka1.png

poniedziałek, 14 listopada 2011

Moje pierwsze filcowanie

W październiku uczestniczyłam w warsztatach filcowania zorganizowanych w Dziedzicach. Krótka fotorelacja znajduje się >>>tutaj<<<.

To był mój pierwszy kontakt z czesanką. Przyznam, że filcowanie na mokro jest dla mnie ciekawsze niż kłucie wełny igiełkami :) Na warsztatach zrobiłam kwiat z łodygą. Wyszedł ogromny i gruby, bo nie mając pojęcia jak czesanka się skurczy, pracowicie dokładałam kolejne jej warstwy... Pani prowadząca warsztaty nie ingerowała, dając nam możliwość "własnoręcznego" sprawdzenia właściwości wełny.
 
w ferworze "walki"...