Uwielbiam pomidory i właściwie latem mogłabym je jeść na śniadanie,
obiad i kolację :) Ale tylko te ogrodowe - słodkie i pachnące, prawdziwe
słoneczka. Pomidory kupione w sklepie są dla mnie jakby sztuczne,
plastikowe - ładne, ale zupełnie bez smaku i zapachu.
Dlatego, aby cieszyć się smakiem i aromatem "własnoręcznie" wyhodowanych
pomidorów, postanowiłam część z nich ususzyć i zalać olejem z dodatkiem
pachnących ziół :)
