Nie pamiętam już, kiedy kupowałam nowe motki. Minęło pewnie z półtora roku, a może i więcej. Twardo trwam w postanowieniu, żeby nie kupować nowych włóczek, dopóki nie przerobię przynajmniej połowy tego, co zdołałam zachomikować. A jest tego całkiem sporo 😍
Zrobiłam ostatnio przegląd i odkryłam tureckie włóczki YarnArt, które kupiłam dawno temu. Zdążyłam już zapomnieć, co chciałam z nich zrobić, bo jak się okazało kupiłam tylko po dwa stugramowe motki każdej z nich. Na pewno nie miały to być sweterki, no chyba, że dziecięce?
Ponieważ gładka turkusowa włóczka pasowała kolorystycznie do włóczki cieniowanej, postanowiłam je połączyć i zrobić prościutki raglanowy sweterek, którego jedyną ozdobą są wąziutkie paseczki. Sweterek jest robiony od góry na okrągło na drutach nr 4,5 (czyli odrobinę grubszych niż zalecane). Przerabiałam na przemian po jednym okrążeniu włóczką gładką i cieniowaną.