Lawenda w moim ogródku, pomimo panującej suszy, obrodziła w tym roku równie obficie jak w poprzednich latach. Po raz pierwszy w tym roku zrobiłam duży dekoracyjny wianek, na który zużyłam lawendę aż z trzech krzaczków.
Powstało też całkiem sporo pachnących fusetek. No i oczywiście woreczki na suszoną lawendę, które szyję co roku i zawsze mam ich za mało 😊






