Nie robię na szydełku zbyt dużo, właściwie to głównie dziergam chusty. No, zdarzyło mi się w minionym roku popełnić dwie szydełkowe letnie bluzeczki 😊 Ale amigurumi to raczej nie moja bajka.
Nie robię na szydełku zbyt dużo, właściwie to głównie dziergam chusty. No, zdarzyło mi się w minionym roku popełnić dwie szydełkowe letnie bluzeczki 😊 Ale amigurumi to raczej nie moja bajka.
Kupiłam 4 motki leciutkiej włóczki Air od Dropsa, w pięknym koralowym kolorze, który nie wiem dlaczego nosi nazwę handlową "sorbet malinowy". Z włóczki planowałam zrobić chustę, która byłaby prezentem świątecznym dla bliskiej osoby. Nie miałam pomysłu na wzór, wiedziałam tylko, że będę ją robiła na drutach. Przeglądając stronę Dropsa w wzorami, zobaczyłam zdjęcie chusty zrobionej wzorem Heart Me nr DROPS 202-24. I to było to! Wzór z serduszkami podpasował mi idealnie 💗
Jakiś czas temu zrobiłam sobie małą chustkę z wzoru Babushka Scarf od Otulamy. Zużyłam na nią dwa motki przepięknej włóczki Coeur d'Angora od Fonty. Byłam przekonana, że będę ją nosić zamiast czapki, luźno zawiązaną pod brodą. Ale z czasem okazało się, że najczęściej wiążę ją na szyi jak szalik, co oznaczałoby, że jednak nadal potrzebuję czapki 😉
Robicie już jakieś ozdoby choinkowe? Ja jeszcze nie zaczęłam, chociaż czasu do Świąt już coraz mniej. Ale... przeglądając zeszłoroczne zdjęcia, znalazłam te makramowe Mikołaje. Zdążyłam je zrobić, ale nie zdążyłam opublikować postu, bo pochłonęło mnie przygotowywanie świątecznych potraw. No a później już było za późno 😉 Dziś nadrabiam zaległości i przedstawiam małe choinkowe zawieszki w kształcie głowy Mikołaja - bardzo łatwe i szybkie do zrobienia.
Złapałam szaliczkowego bakcyla i najchętniej przerobiłabym wszystkie pojedyncze motki włóczek na te małe kolorowe ocieplacze na szyję 😉 Po zrobieniu beżowego szalika z cekinkami, zrobiłam jeszcze dwa bliźniacze kolorowe szaliczki z jednego motka włóczki.
Nie wierzyłam, gdy koleżanki ostrzegały mnie, że jak zacznę, to na jednym szaliku się nie skończy ... No i po zrobieniu beżowego szaliczka z cekinkami przekonałam się na własnej skórze, że to prawda 😄 Tym razem w ręce wpadł mi samotny, pojedynczy motek wielokolorowej włóczki Ambiance od YarnArt. A że to duży motek, ważący 100 gram, to powstały z niego dwa bliźniacze szaliczki. Ale to trochę takie bliźnięta dwujajowe, bo z tych samych rodziców (włóczki i wzoru), a jednak inne 😉
Z jednego motka włóczki Sunday (Sandes Garn) i złotego kordonka z małymi cekinkami (YarnArt), które zostały mi po zrobieniu beżowego raglanowego sweterka, wydziergałam sobie malutki szaliczek. Inspirowałam się dwoma wzorami od Dropsa: Gentle Water Shawl i Pomegranate Shawl.
To będzie naprawdę szybkie, proste, a przy tym efektowne DIY 😊 Dynię z tkaniny, z ogonkiem z kawałka laski cynamonu zrobisz w nie więcej niż 15 minut. Możesz ją zrobić sama, możesz też zaprosić do zabawy dzieci, bo przy Twojej niewielkiej pomocy (praca z igłą!) na pewno sobie poradzą.
Ten beżowy sweterek to moja swobodna interpretacja wzoru My Very First Sweater od Konturka. Robiłam go z zupełnie innej włóczki niż zaleca Ala do wykonania tego wzoru, dwa razy cieńszej, więc musiałam sobie przeliczać ilość oczek i rzędów. Skróciłam też oryginalny golf, tworząc szeroki ściągacz, który ładnie rozkłada się, tworząc mały półgolfik.
Zrobiłam sobie na drutach pierwszy w tym roku jesienny ciepły, wełniany sweter 💛 Wydziergałam go z wełny nie byle jakiej, bo wyprodukowanej pod koniec lata 80-tych przez nieistniejącą już Przędzalnię Czesankowo-Zgrzebną w Łodzi. Włóczka VIGOPRIM w składzie ma 55% wełny, więc postanowiłam ją ufarbować farbkami do tkanin w piekarniku, zakładając, że taka zawartość naturalnego włókna pozwoli na zmianę koloru włóczki.
Z resztek pikówki, która została mi po uszyciu fuksjowego bezrękawnika (a właściwie dwóch), uszyłam małą sportową torebkę w typie listonoszki. Torebeczka ma wymiary 16 cm x 23 cm i kilka kieszonek, które pomieszczą różne przydatne drobiazgi.
Do bliźniaczych torebek, które uszyłam dla siebie i dla siostry z szydełkowych heksagonów i nogawek starych dżinsów, postanowiłam uszyć pasujące kosmetyczki. Wykorzystałam po jednym motywie szydełkowym do każdej z kosmetyczek, naszywając go na dżins tak, że stanowi ozdobne dno kosmetyczki i nachodzi na boki.
To moja druga szydełkowa bluzeczka, którą zrobiłam w tym sezonie. Miałam 6 motków dość cienkiej włóczki bambusowej w pięknym niebieskim kolorze. Najpierw planowałam wydziergać bluzeczkę na drutach, zrobiłam nawet próbkę, ale ostatecznie stwierdziłam, że szydełkiem będzie szybciej. No bo lato już się kończy, a chciałabym jeszcze tę bluzeczkę trochę ponosić 😊
Chutney to gęsty, bardzo aromatyczny, często pikantny sos, który wywodzi się z kuchni indyjskiej. Jego bazą mogą być różne owoce i warzywa, najbardziej chyba znany jest chutney z mango. A ja zrobiłam dziś swój pierwszy chutney ze śliwek z dodatkiem cebuli.
Ostatnio bardzo dużo czasu spędzam w kuchni, zamykając w słoikach najpyszniejsze smaki lata. Niestety w tym roku warzyw i owoców jest zdecydowanie mniej, szybciej dojrzewają i szybciej się kończą. Trzeba więc się spieszyć, żeby ze wszystkim zdążyć 😉
Zawsze, kiedy kupię dużego kalafiora, którego nie damy rady zjeść za jednym podejściem, i tak gotuję całego, bo pozostałą część przerabiam na pyszne kotlety warzywne. Poniżej podaję przepis na kotlety z kalafiorem, ale ilości i składniki traktuję orientacyjnie, modyfikując przepis według aktualnej zawartości lodówki i dodając różne przyprawy, które potrafią mocno odmienić smak kotletów 😉 Dbam tylko o to, żeby masa miała odpowiednią konsystencję, z której da się uformować kotlety.
Dokładnie miesiąc temu pokazywałam szydełkowe heksagony z mojego babcinego bieżnika. Po około 40 latach sprułam ścieg łańcuszkowy łączący wszystkie elementy i w ten sposób otrzymałam 26 heksagonów, każdy o boku równym 13 cm. Torebkę w kolorze mlecznej czekolady uszyłam z dziesięciu ufarbowanych na brązowo heksagonów. Do uszycia tej torebki użyłam tylko sześciu heksagonów. Potrzebowałam ich mniej, ale tylko dlatego, że wykorzystałam jeszcze nogawkę z nienoszonych już spodni dżinsowych 😊