czwartek, 17 grudnia 2015

Puchate i mięciutkie choinki 3D

Szyte choinki 3D czyli choinki trójwymiarowe - spotkałam się z nimi już kilka lat temu, ale jakoś nigdy wcześniej nie podjęłam próby ich uszycia. Spodobały mi się dopiero, gdy koleżanka pokazała mi taką gotową, uszytą przez siebie.

Kupiłam więc kolorowe świąteczne tkaniny i wielki wór kulki silikonowej, i od kilkunastu dni "produkcja" choinek trwa w najlepsze. Kroję, zszywam, prasuję, wypycham... Ale sprawia mi to ogromną frajdę, bo choinki wysyłam do rodziny i przyjaciół jako dodatek do świątecznych kartek z życzeniami :)

Choinki 3D
Przy szyciu choinek korzystałam z tego tutorialu i bardzo przejrzystego obrazkowego tego tutorialu. Nie doszywałam jednak żadnych koralików, dzwoneczków ani innych ozdób. 

Choinki 3D

Zrobiłam też sobie szablony na choinki większe - czteropiętrowe i mniejsze - trzypiętrowe. Moja duża choinka ma 25cm "wzrostu", mniejsza 18cm.

Poniżej na zdjęciach widać tylko część "lasu", który uszyłam ;)

Szyte choinki trójwymiarowe

Szyte choinki 3D

Po zapakowaniu w celofan i kartonik, każda z choinek powędruje do swojego nowego domu :)


Gdyby ktoś chciał skorzystać z moich szablonów, to proszę się częstować :) Po kliknięciu schemat się powiększy. Można go wydrukować w dowolnym rozmiarze lub powiększyć na ksero.


Szablon choinki 3D

Do Świąt został równo tydzień, więc jeszcze zdążycie sobie uszyć taką fajną dekorację. Kto uszyje? Pochwalcie się koniecznie swoimi choinkami w komentarzach pod postem.


Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Kołderka niby-patchworkowa i słoń Staś

W piątek po południu dowiedziałam się, że będę potrzebowała jakiegoś prezentu dla małego chłopczyka na sobotę, czyli na jutro. Miałam mało czasu... Co zrobiłam? Otworzyłam szafę z moimi zachomikowanymi tkaninami i wyszukałam takie z dziecięcymi motywami, których miałam przynajmniej 1 metr bieżący. 

Znalazłam! Metr bawełny z przewagą koloru niebieskiego w kwadraty udające patchwork, ze zwierzątkami, domkami i serduszkami. Półtora metra bawełny w kolorach oranżu, czerwieni i dżinsowych niebieskości w domki i koniki na biegunach. Jak to dobrze mieć takie zapasy :) Dobrałam jeszcze pół metra niebieskiej tkaniny w drobne kwiatuszki i na lamówkę kawałek czerwonej bawełny w białe kropeczki. Zapas silikonowego wkładu zawsze mam w szafie, więc nawet nie musiałam sprawdzać ;)

Uwolniłam te wszystkie tkaniny szyjąc szybko prościutką kołderkę niby-patchworkową. Niby, bo przepikowałam ją po linii łączenia wzoru kwadratów na tkaninie i teraz udaje patchwork :)

Kołderka dla dziecka

Kołderka ma wymiary około 100 x 120 cm. Lamówkę po raz pierwszy wszyłam z pasków ciętych wzdłuż nitki a nie ze skosu. I pewnie po raz ostatni, bo jednak zdecydowanie ładniej układa się lamówka ze skosu - nawet na prostych odcinkach.

Kocyk dla dziecka

Za to ostre narożniki wychodzą mi już całkiem nieźle ;)

Kołderreka dla dziecka

Z resztki niebieskiej bawełny w kwiatuszki uszyłam mięciutkiego słonika. Miałam już mało tkaniny, więc uszy uszyłam z tkaniny użytej na spód kołderki. Słonika wypchałam silikonową kulką.

Korzystałam z wykroju umieszczonego na stronie strima.com, gdzie znalazłam gotowy do wydrukowania szablon słonia Stasia :)

strima wykrój słoń przytulanka

 Prezent się spodobał, więc mogę go pokazać publicznie.



Pozdrawiam serdecznie

środa, 9 grudnia 2015

Biało-czarna sukienka z gipiurą

Akcja uwalniania tkanin w Zapomnianej Pracowni zmobilizowała mnie do uszycia jeszcze jednego ciuszka. A że potrzebowałam sukienki na imieninowe spotkanie w rodzinnym gronie, to motywację do działania miałam podwójną :) 

Sukienka biało-czarna z gipiurą

Sukienkę uszyłam modyfikując wykrój na wymiar pobrany z rosyjskiej strony leko-mail.ru. Odcięłam dół sukienki, a w górnej części skróciłam rękawy i wykroiłam dekolt, rezygnując jednocześnie ze stójki.




Górę sukienki uszyłam z resztki dzianiny dresowej w pepitkę z dodatkiem elastanu, która została mi po uszytej w lutym tego roku dwuczęściowej sukience. Rękawki skróciłam bo do uszycia ich w oryginalnej długości już mi nie starczyło dzianiny ;) 


Sukienka biało-czarna z gipiurą

Dół sukienki uszyłam z dzianiny ryflowanej (tym razem nie z szafy a ze sklepu). Zszyłam dwa prostokąty, tak żeby uzyskać obwód bioder plus lekki luz. W talii dopasowałam zaszewkami (po dwie z przodu i z tyłu).

Sukienka biało-czarna z gipiurą

Zszyłam górę sukienki z dołem, a po bokach naszyłam gipiurowe aplikacje, które kiedyś odprułam od jakiejś gotowej sukienki. Okazuje się, że warto chomikować takie rzeczy, bo nigdy nie wiadomo kiedy i do czego mogą się przydać:)

Sukienka biało-czarna z gipiurą


Sukienka biało-czarna z gipiurą

Zdjęcia sukienki na mnie są robione po południu, przy świetle żarówki, co niestety odbija się na jakości i przekłamuje kolory. Ale jeszcze trochę i dnia zacznie przybywać, więc będzie można zrobić fajne zdjęcia nawet po pracy...

Sukienka biało-czarna z gipiurą


Pozdrawiam serdecznie i wracam do szycia choinek :)

czwartek, 3 grudnia 2015

Podkładki stołowe z motywem choinki

W listopadzie uwalniałam tkaniny z szafy szyjąc sobie cieplejsze, jesienno-zimowe ciuchy. Natomiast grudzień będzie miesiącem szykowania ozdób i dekoracji na Boże Narodzenie :)

Specjalnie napisałam szykowania a nie szycia, bo mam nadzieję, że oprócz szytych ozdób i prezentów uda mi się jeszcze zrobić kilka bombek w technice decoupage i wydziergać komplet szydełkowych gwiazdek do ozdobienia okna.

W planach były gwiazdki frywolitkowe, ale jakoś jeszcze nie czuję się w tej technice na tyle pewnie, żeby zrobić coś więcej niż próbkę z pikotek i łuczków... Może uda się za rok?

Na początek uszyłam komplet sześciu podkładek stołowych z motywem choinki.

podkładki na Boże Narodzenie

Podkładki są dość duże - mają wymiary 38 x 48cm.

podkładki stołowe na Boże Narodzenie

Centralna część jest zszyta z kwadratów o boku 6 cm (po zszyciu 5 cm).

podkładki patchworkowe na Boże Narodzenie

Choinki maksymalnie uproszczone (po prostu w kształcie trójkątów) naszyłam ściegiem drabinkowym. Na pieńki wykorzystałam kawałki rypsowej tasiemki. Jak się dobrze przyjrzeć, to widać na niej muchomorki. Ale co tam, choinka, grzyby -to wszystko z lasu przecież? ;)

podkładki na Boże Narodzeniez choinką

Lamówkę ze skosu zrobiłam sama  i nawet udało mi się zrobić całkiem przyzwoite narożniki ;)

podkładki stołowe na Boże Narodzenie

Następne w kolejności są trójwymiarowe szyte choinki. Ale o tym w następnym poście... :)



Pozdrawiam serdecznie

sobota, 28 listopada 2015

Wyniki rozdawajki z okazji 4 urodzin Montowni Ody

Nie będę już Was dłużej trzymać w niepewności, za chwilę podam wyniki ;)
 
Ta rozdawajka była wyjątkowa, ponieważ mogły w niej wziąć udział tylko te osoby, które były obserwatorami mojego bloga lub polubiły Montownię Ody na facebooku jeszcze przed rozpoczęciem zabawy. Do rozdania było pudło robótkowych "przydasi".



Ponieważ nie sprecyzowałam sposobu, w jaki należało obserwować bloga, uznałam za ważne wszystkie zgłoszenia obserwujących mój fanpage, bloga i mnie nie tylko w tradycyjny sposób, ale też przez Google+, Bloglovin, itp..

Przygotowałam 38 losów. Osoby, które obserwują bloga i facebooka, miały dwie szanse (2 losy).



Taaaaa daaaaam :) Pudełko z "przydasiami" powędruje do..... Kasi Zmarzlik, która obserwuje Montownię Ody na facebooku.


Kasia napisała na facebooku:

 

Zwyciężczynię poproszę o kontakt na priv i podanie danych do wysyłki.


Dziękuję wszystkim uczestnikom biorącym udział w zabawie :)
Pozdrawiam serdecznie

środa, 25 listopada 2015

Wrzosowa sukienka z golfem

Ponieważ nie mam wymiarów zgodnych z typową damską rozmiarówką, o kupnie w sklepie gotowej sukienki z ołówkowym dołem mogę tylko pomarzyć. Trudno mi znaleźć również dobry wykrój wąskiej sukienki. Zazwyczaj albo pasuje góra, albo dół ;) 

No chyba, że sukienkę szyje się z dzianiny i można sobie w prosty sposób dopasować wykrój do sylwetki - na przykład poszerzyć w biodrach bez konieczności przenoszenia zaszewek, bo ich po prostu nie ma, a dzianina i tak się ładnie ułoży :)  

Wrzosową sukienkę z golfem uszyłam z z dzianiny kupionej tak dawno, że już nie pamiętam gdzie i u kogo. Szyłam bazując na wykroju papavero. Wykorzystałam model ze stycznia 2013 - czerwoną dzianinową sukienkę.



Z tym, że wykrój trochę zmodyfikowałam. To znaczy zlikwidowałam zaszewki wychodzące z ramienia i zrobiłam klasyczne zaszewki na biuście. Poszerzyłam w biodrach, tył skroiłam w całości, przedłużyłam rękawy i dodałam golf.


Ciężko teraz o dobre światło, kolory są przekłamane. Rzeczywisty kolor jest odrobinę jaśniejszy niż na pierwszym zdjęciu i ciemniejszy niż na tym poniżej. A zdjęcie z golfem rozjaśniłam, żeby było widać prążkowaną fakturę dzianiny. 



Planowałam zrobić większy golf, ale niestety nie miałam już więcej dzianiny. Golf jest podwójny. Dobrze, że wyszedł na tyle szeroki, że swobodnie przechodzi przez głowę ;)  



Sukienkę mogę nosić bez paska i wtedy lekko zakrywa kolana lub z paskiem - wtedy sięga przed kolano.



I tym oto sposobem zyskałam cieplejszą, jesienną sukienkę i .... jeszcze więcej wolnego miejsca w mojej szafie z "przydasiami" :)



Na razie nie szyję więcej ciuchów, muszę się skupić na przygotowaniu świątecznych ozdób. W wolnych chwilach szyję choinki 3D i wypycham silikonową kulką. W następnym poście pokażę Wam jak fajnie wyglądają :)))



Pozdrawiam serdecznie
    
Edit 2.12.2015
Sukienka uszyta z uwolnionej z szafy tkaniny bierze udział w akcji Zapomnianej Pracowni

wtorek, 24 listopada 2015

Szyty sweterek bez ściągaczy

Jak to szyty sweter? Pewnie wiele z Was się zdziwi, że sweter można uszyć, bo jeśli nie kupuje się gotowego w sklepie, to zwykle robi się go na drutach ;) 

No dobrze, to nie do końca jest sweter, bo nie ma ściągaczy typowych dla swetra. Ale jest z dzianiny, tylko że takiej ciętej z metra :)

sweter bez wykroju

Nie znam składu tej dzianiny, ale jest miękka i lekko gryząca, więc pewnie ma jakąś domieszkę wełny. Kupon wyciągnięty z szafy (kupiony okazyjnie dawno temu na Allegro) miał szerokość 160 cm i długość 1 metr. Wystarczyło na sweterek :) 


Uszyłam go oczywiście bez wykroju, odrysowując luźniejszy t-shirt. Rękawy przedłużyłam a dekolt trochę powiększyłam. Dół sweterka i rękawy podłożyłam do środka na szerokość ok 4 cm i przeszyłam ściegiem elastycznym. Podkrój szyi wykończyłam złożoną na pół pliską o szerokości 3 cm (po złożeniu), wyciętą z prostego kawałka dzianiny, o 10 cm krótszego niż obwód dekoltu.


Sweterek jest dość rozciągliwy i miękki. Zastanawiam się tylko, czy nie będzie mi przeszkadzało delikatne "podgryzanie". Najwyżej będę nosiła pod spodem podkoszulkę...



Z zachomikowanych dzianin został mi jeszcze jeden jesienny ciuch do uszycia, a konkretnie ciepła sukienka. Jeżeli wystarczy mi dzianiny, to uszyję ją z golfem. Ale o tym napiszę w następnym poście.


Pozdrawiam serdecznie
  
Edit 2.12.2015
Sweterek uszyty z uwolnionej z szafy dzianiny bierze udział w akcji Zapomnianej Pracowni

poniedziałek, 23 listopada 2015

Żakardowa spódnica z kontrafałdami

Dziś padło na cieplutki żakard z domieszką wełny. Wyłowiłam z mojej szafy z "przydasiami" nieduży kawałek właśnie takiej tkaniny w kolorze popielu i granatu. Żakard jest tkaniną dwustronną - z jednej strony tło było popielate a kwiaty granatowe, z drugiej strony odwrotnie - popielate kwiaty na granatowym tle. Ja wybrałam tę drugą stronę :)

spódnica w kontrafałdy na karczku z Burdy


Z osiemdziesięciu centymetrów uszyłam spódniczkę na wąskim karczku, do którego doszyłam dół układany w kontrafałdy ze 140 cm z szerokości tkaniny.

wykrój nr 105 Burda 3/2006

Karczek skroiłam wykorzystując mocno już wyeksploatowany wykrój z Burdy 03/2006 - model 105.  Po prostu wyrównałam oryginalny asymetryczny karczek, tworząc wąski i prosty karczek, przypominający raczej pasek w spódnicy z obniżoną talią.


Do karczka przyszyłam pas tkaniny zszyty z jednego boku (tam, gdzie zamek). Dopasowałam go do karczka układając 4 kontrafałdy - po dwie z przodu i z tyłu.

Jeszcze tylko wszyłam podszewkę, żeby spódnica nie gryzła (bo wiadomo, jak się zachowuje wełna). No i proszę :)



Do spódniczki pasuje mi też wdzianko z poprzedniego postu.



Czyszczenie szafy trwa w najlepsze - przygotowałam już kawałek mięciutkiej sweterkowej dzianiny w kolorze "petrol". Chyba uszyję z niej jakiś sweterek ;)


Pamiętacie o rozdawajce dla obserwatorów? Zapisy jeszcze tylko do piątku...


Pozdrawiam serdecznie
     

Edit 2.12.2015
Spódniczka uszyta z uwolnionej z szafy tkaniny bierze udział w akcji Zapomnianej Pracowni