niedziela, 20 września 2026

Kardigan raglanowy z czekoladowej angory

Wreszcie skończyłam kardigan z czekoladowej angory, który zaczęłam robić chyba jeszcze w zeszłym roku. Dziergałam go na na drutach nr 3,5 i zniechęciłam się, gdy na żyłce miałam grubo ponad trzysta oczek, a do oddzielenia korpusu od rękawów jeszcze trochę dziergania. W międzyczasie zrobiłam kilka swetrów na grubszych drutach, w tym dwa kardigany na drutach nr 8.

 

Na początku września stwierdziłam, że jeżeli teraz, gdy nadchodzi jesień, nie skończę tego swetra, to pewnie już do niego nie wrócę. Poza tym szkoda mi się zrobiło tych przerobionych już rzędów, a przede wszystkim pięknej, włochatej i niesamowicie miękkiej włóczki. Przysiadłam więc z drutami, wykorzystałam prawie każdą wolną chwilę na dzierganie, no i oto jest: przytulny, otulający, prawdziwie jesienny kardigan! 💓 

 

 

Kardigan robiłam na podstawie filmu z kanału Ewy Rochalskiej na YouTube, wykorzystałam pokazaną metodę dziergania kardiganu od razu w całości, bez zszywania czy dorabiania plisy. Jednak ze względu na cieńszą włóczkę nie trzymałam się ściśle ilości oczek i rzędów w oryginalnym wzorze, modyfikowałam kardigan na bieżąco w trakcie pracy, mierząc go i sprawdzając, jak leży. 

  

Włóczkę, z której zrobiłam ten puchaty kardigan, dostałam wiele lat temu od mojej mamy. Kupiła wtedy we francuskim sklepie fabrycznym trzy zestawy tych włóczek, na swetry dla siebie, dla mojej siostry i dla mnie. 

W tamtym czasie to była (i w sumie nadal jest) luksusowa włóczka. Skład ma klasyczny, bo aż 70% czystej angory francuskiej i 30% wełny (pure laine). Została wyprodukowana w nieistniejącej już od dwunastu lat francuskiej manufakturze. Rzemieślnicy - hodowcy pozyskiwali surowiec w sposób etyczny i w pełni kontrolowany. Zbierali tylko najdłuższe i najbardziej elastyczne włókna, co sprawiało, że włóczka, która powstała w tej fabryce ma niespotykany, puszysty i jakby „nadmuchany” splot, doskonale trzyma strukturę i co najważniejsze – bardzo mało linieje (sprawdzone już w trakcie dziergania!)  i nie filcuje się w porównaniu do tańszych zamienników. 

Trochę przypomina mi dzisiejszą Coeur d'Angora od Fonty, z której miałam przyjemność dziergać w ubiegłym roku czapki dla siebie i siostry.

Przez lata wydawało mi się, że moje umiejętności dziewiarskie są niewystarczające, żeby dobrze wykorzystać tę piękną, luksusową włóczkę. W końcu się odważyłam i okazało się, że efekt końcowy jest naprawdę świetny!  


 

Z takim cieplutkim i leciutkim, bo ważącym niewiele ponad 250 gramów kardiganem, jestem gotowa na nadejście pierwszych jesiennych chłodów 😊
 
 
 

Rozpiska sweterka

  • druty nr 3,5 (cały sweter łącznie ze ściągaczami),
  • próbka 10 cm x 10 cm = 20 o. x 26 rz.,
  • plisa tyłu z 11 oczek, ściągacz pojedynczy po 52 rzędy w obu kierunkach, 
  • z długości plisy nabrane 70 oczek (razem 92 oczka), podzielone markerami:  10 o. plisa przodu, 2 o. przód,  2 o. l. raglanu, 15 o. rękaw, 2 o. l. raglanu, 30 o. tył, 2 o. l. raglanu, 15 o. rękaw, 2 o. l. raglanu, 2 o. przód, 10 o. plisa przodu, 
  • oczka dodawane w co drugim rzędzie po jednym oczku po obu stronach każdej linii raglanu (po 8 oczek), dodatkowo za plisą po obu stronach dodawane równomiernie po 1 oczku co 4 lub 6 rząd (łącznie dodane po 19 oczek z obu stron),
  • przed oddzieleniem rękawów 426 o. (10; 58; 2; 89; 2; 104; 2; 89; 2; 58; 10),
  • korpus 10; 58 o; 1; 4 (oczka dodane); 1; 104; 1; 4 (oczka dodane); 1; 58; 10 = 252 o.,
  • długość korpusu 40 cm od pach plus ściągacz pojedynczy 6cm,
  • rękawy 95 o. (wliczając po 1 o. z linii raglanu i dodane 4 o. pod pachą),
  • na długości rękawa (37cm mierzone od pachy) zredukowałam równomiernie 25 o. (12 razy po 2 o. i 1 raz 1 o.), zostało 70 o.,
  • ściągacz rękawa - zredukowałam równomiernie 10 o.  i przerobiłam pojedynczym ściągaczem 60 o. na wysokość 7 cm.
 
 
 

 

Mój otulający, puchaty kardigan w kolorze czekoladowym zgłaszam do zabawy Nici, nitki, niteczki u Anetty z bloga Jamiołowo, która określiła zasady września tymi słowami:

Jednym z tematów jest "powrót do natury - rozumiany bardzo szeroko - jako motywy nie tylko leśne. Mogą być grzyby, zwierzaki, kasztany i wszystko inne, co Wam się z początkiem jesieni kojarzy.  Mogą być szale, chusty, lekkie czapki.... Kolorki  to zielenie, brązy, rudości, żółcienie, czyli klasyka kolorów jesieni."



Pozdrawiam serdecznie

7 komentarzy :

  1. Elegancki kardigan z pięknej, puchatej włóczki :) Dziękuję za udział w niteczkowej zabawie. kardigan trafi do wrześniowego podsumowania. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale wyszedł Ci ten kardigan. Mimo, że nie lubię brązów, to ten odcień jest taki ciepły, a nie przygnębiający. Cudeńko. Uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękny kardigan 🙂 kolor bardzo Ci pasuje, świetnie się prezentuje na Tobie, gratuluję tak wspaniałej pracy 😗
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kardigan, i masz rację, jak nie teraz, kiedy zaczyna się jesień, to kiedy?
    A wiesz, że u mnie na drutach też brązowy kardigan, też cienka włóczka, tylko nie tak wspaniała, też już od kilku miesięcy. Mam nadzieję, że przed końcem roku dobrnę do końca. Będzie na następną jesień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny! Wyobrażam sobie jak jest przyjemny, mięciutki, ciepły:)
    W sam raz na jesienny spacer:)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny, mnie jakoś ubrania nie wychodzą, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny, elegancki kardigan :)
    Warto było pomęczyć się trochę, bo efekt jest super. :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń