No i powstała jeszcze jedna czapka resztkowa, tym razem dla młodej osoby. Wykorzystałam do jej zrobienia ostatni motek włóczki Flora od Dropsa, mieszankę wełny i alpaki w kolorze ciemnej zieleni, resztkę Flory w jaśniejszej zieleni i małe kłębuszki włochatych, futerkowych i wstążeczkowych włóczek syntetycznych w pasujących kolorach 💚
Ściągacz zrobiłam na szydełku, nie zszyłam go z tyłu, dzięki czemu utworzyły się nauszniki, podobnie jak w czapce z kocimi uszami, którą pokazywałam wcześniej. Wzdłuż długiego brzegu ściągacza nabrałam oczka na druty z krótką żyłką i przerabiałam na okrągło pasy po 6 rzędów oczkami prawymi kolorem podstawowym i 6 rzędów oczkami lewymi włóczkami fantazyjnymi. W górnej części redukowałam oczka równomiernie, żeby zamknąć górę bez marszczenia.
Pompony zrobione dosłownie z ostatnich nitek, miały być bardziej puszyste, ale jest jak jest. Dwa przymocowałam na szydełkowych sznureczków do "nauszników", trzeci na czubku czapki.
Nie miałam modelki pod ręką, więc za głowę posłużył mi balon, a korpus zrobiłam z jaśka "ubranego" w wydziergany przeze mnie sweter 😊
Pozdrawiam serdecznie





Uwielbiam oglądać przedmioty wykonane z resztek i Twoja czapka ogromnie mi się podoba. I choć piszesz, że z resztek włóczek, to wygląda na bardzo zaplanowany udzierg. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Aniu za miłe słowa ❤️ Ja dziergam już hmmm..... ponad 45 lat, nigdy nie wyrzuciłam żadnego kłębuszka włóczki, więc możesz sobie wyobrazić, ile mam resztek 😄
UsuńOstatnio zrobiłam porządki i posegregowałam te resztkowe kłębuszki i pojedyncze motki według kolorów, popakowałam w worki i łatwiej nad tym zapanować. Do tej czapki po prostu wyjęłam włóczki, które mi pasowały no i ... wydziergałam. I oczywiście wyprodukowałam kolejne resztki włóczek, czyli jeszcze mniejsze kłębuszki 😆 Na nie też kiedyś znajdę pomysł. Na szczęście włóczki się nie przeterminują ☺️
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny 😘