Wczoraj zrobiłam cieplutką ściągaczową czapkę z resztek włóczek w kolorze różowym. A dziś poszłam za ciosem i wydziergałam bliźniaczą (prawie) czapkę z włóczek w niebieskich odcieniach.
Do zrobienia tej czapki użyłam turkusowej alpaki od Dropsa, resztek Brushed Alpaca Silk w niebieskim odcieniu, moheru w kolorze morskim i syntetycznej kremowej włóczki z nopkami. Wszystkie cztery nitki przerabiałam razem pojedynczym ściągaczem na drutach nr 8. Wystarczyło 58 oczek w obwodzie, więc robótki przybywało bardzo szybko.
Chciałam zużyć włóczkę do końca, więc czapka jest trochę dłuższa niż wczorajsza różowa, ma kształt tzw. smerfetki. Ostatnie 6 okrążeń przerobiłam samymi prawymi oczkami redukując je równomiernie aż pozostało mi 6 oczek, przez które przeciągnęłam nitkę, mocno zacisnęłam i zawiązałam po lewej stronie czapki.
Czapka jest cieplutka i bardzo miła w dotyku, to pewnie zasługa alpaki i jedwabiu. I pomimo dodatku moheru, nie podgryza, co uważam za jej duży atut 😊
Pozdrawiam serdecznie





Kolejna świetna czapka! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Anetto 😘 Tu akurat kolor robi całą robotę 😄
UsuńJejku niebieska czapeczka. Ale cudo! To mój ulubiony kolor. Muszę poszukać takiej w sklepie. Kiedyś zrobiłam na drutach szalik ale był czerwony i trochę gryzł w szyję. Wolę delikatne włóczki.
OdpowiedzUsuńDziękuję Kasiu ❤️ Ten kolor pasuje chyba każdemu, mam nadzieję, że trafisz na swoją czapeczkę. A szalik, który zrobiłaś "gryzł" bo pewnie był z wełny, może nawet owczej? Ja na szalik wybrałabym raczej alpakę, która jest bardzo miła ☺️
Usuń