środa, 14 września 2016

Dwustronna pościel w autka

Ponieważ Tymkowi bardzo spodobał się ochraniacz do łóżeczka w autka, poszłam za ciosem i uszyłam komplet pościeli z tkaniny w różne pojazdy - nie tylko samochody, ale i autobusy, skutery i ciężarówki, statki a nawet samoloty :) 



Udało mi się znaleźć dwie tkaniny z tym samym wzorem, z tym, że jedna jest kolorowa, a druga stanowi jakby negatyw pierwszej i jest chabrowo-biała.


Uszyłam dwustronną kołderkę - w środek włożyłam silikonowe wypełnienie, obszyłam lamówką i przepikowałam co 15 cm jednocentymetrowym ściegiem. Dzięki temu kołderka jest puszysta a wkład nie przesuwa się.
 

Do kompletu uszyłam poduszkę z grubszej flizeliny i wypełniłam silikonową kulką. Powłoczka na poduszkę, podobnie jak kołderka jest dwustronna.



Zamek błyskawiczny wszyłam w górnym szwie poduszki, dzięki czemu jest on prawie niewidoczny i nie będzie przeszkadzał dziecku, bo zawsze znajdzie się za jego główką.


A na zdjęciu poniżej - Tymek szykuje się do snu, a zewsząd otaczają go różne pojazdy ;)


Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 6 września 2016

Kot i pies czyli dłuuugie poduszki do zabawy

Przeglądając swojego Pinteresta w poszukiwaniu inspiracji, natknęłam się na fajne "лоскутные игрушки" czyli zabawki patchworkowe w postaci kota i psa.


Skorzystałam z zamieszczonego na stronie wykroju i uszyłam swoją wersję kota i psa, które są tak duże, że z powodzeniem mogą służyć dziecku jako poduszki :)


Poduchy mają takie same "ciałka", czyli tuby uszyte z prostokątów o wymiarach 80x48cm i jednakowe łapki o długości 33cm.


Różnią się tylko mordkami i ogonkami (ten koci jest zdecydowanie dłuższy - ma 55cm długości).


Na zdjęciu poniżej widać standardową miarkę o długości 150cm, tyle mniej więcej długości mają zwierzęce "poduszkowce".


A jak się dzieciom znudzi zabawa, to poduszki mogą również służyć zimą do uszczelnienia szpary pod drzwiami...


... albo pod oknem ;)))


Ponieważ kota i psa uszyłam z resztek tkanin,  które pozostały mi po innych projektach, zgłaszam te poduchy do akcji Uwalniania tkanin u Zapomnianej Pracowni.


Serdecznie pozdrawiam

sobota, 3 września 2016

Patchworkowa kołderka w wiatraczki dla Martynki

Ponad dwa lata temu szyłam dla Tymka pierwszą w swoim życiu patchworkową kołderkę. Nie była w typowym kolorze baby blue, bo postawiłam wtedy na mocny turkus przełamany czerwienią, bielą i granatem. Miesiąc temu na świecie pojawiła się Martynka, siostrzyczka Tymka :) Dla niej też uszyłam kołderkę, oczywiście różową i też podobnie jak dla Tymka - z mocniejszymi akcentami kolorystycznymi.


Kołderka ma wymiary około 80 x 100cm.  


Do uszycia topu użyłam kawałków tkanin bawełnianych w kolorach od jasnego różu po fuksję, cyklamen i bordo.


Uszyłam 20 bloczków z wiatraczkami, które  rozmieściłam w układzie 4 x  5. Przedzieliłam je pasami bladoróżowej tkaniny. Całość otoczyłam listwą w kolorze dominującym na wszystkich wiatraczkach.


Kołderka jest przepikowana w szwach, dodatkowo różowe pasy rozdzielające wiatraczki wypikowałam w serduszka. Pikowałam z wolnej ręki zupełnie nie przejmując się brakiem symetrii i innymi niedoskonałościami. Nie dlatego, że to kołderka dla maluszka, ale właśnie dlatego - chciałam, żeby pikowanie przypominało dziecięce rysunki ;)



Na bordowej ramce wypikowałam zawijaski i obszyłam gotową kołderkę bladoróżową lamówką.


Na spód kołderki przeznaczyłam piękną bawełnę w kolorowe piórka, z której wcześniej uszyłam dla Martynki pościel i ochraniacz do łóżeczka.




I znów uwolniłam trochę tkanin z szafy, bo do tej kołderki dokupiłam w sklepie tylko wypełnienie ;)


Zgłaszam więc ten "uszytek" do akcji Uwalniania tkanin u Zapomnianej Pracowni.



Pozdrawiam serdecznie