sobota, 3 września 2016

Patchworkowa kołderka w wiatraczki dla Martynki

Ponad dwa lata temu szyłam dla Tymka pierwszą w swoim życiu patchworkową kołderkę. Nie była w typowym kolorze baby blue, bo postawiłam wtedy na mocny turkus przełamany czerwienią, bielą i granatem. Miesiąc temu na świecie pojawiła się Martynka, siostrzyczka Tymka :) Dla niej też uszyłam kołderkę, oczywiście różową i też podobnie jak dla Tymka - z mocniejszymi akcentami kolorystycznymi.


Kołderka ma wymiary około 80 x 100cm.  


Do uszycia topu użyłam kawałków tkanin bawełnianych w kolorach od jasnego różu po fuksję, cyklamen i bordo.


Uszyłam 20 bloczków z wiatraczkami, które  rozmieściłam w układzie 4 x  5. Przedzieliłam je pasami bladoróżowej tkaniny. Całość otoczyłam listwą w kolorze dominującym na wszystkich wiatraczkach.


Kołderka jest przepikowana w szwach, dodatkowo różowe pasy rozdzielające wiatraczki wypikowałam w serduszka. Pikowałam z wolnej ręki zupełnie nie przejmując się brakiem symetrii i innymi niedoskonałościami. Nie dlatego, że to kołderka dla maluszka, ale właśnie dlatego - chciałam, żeby pikowanie przypominało dziecięce rysunki ;)



Na bordowej ramce wypikowałam zawijaski i obszyłam gotową kołderkę bladoróżową lamówką.


Na spód kołderki przeznaczyłam piękną bawełnę w kolorowe piórka, z której wcześniej uszyłam dla Martynki pościel i ochraniacz do łóżeczka.




I znów uwolniłam trochę tkanin z szafy, bo do tej kołderki dokupiłam w sklepie tylko wypełnienie ;)


Zgłaszam więc ten "uszytek" do akcji Uwalniania tkanin u Zapomnianej Pracowni.



Pozdrawiam serdecznie

11 komentarzy :

  1. Oda, piękna ta wiatraczkowa kołderka. Martynka będzie miała same różowe sny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cuuudna :))) Pieknie szyjesz :))) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kołderka. Dobrze wyglądają mocniejsze akcenty - to dla energicznej młodej damy, bo ma w sobie dużo ekspresji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie będę zbyt oryginalna wyrażając swoje zachwyty.Dodam tylko,że szczególnie pikowanie w serduszka mnie urzekło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Padłam! Jest po prostu cudna!!!! I taka dopracowana w każdym szczególiku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ urocza ta kołderka ! :-) Sama szyłam już jakiś czas temu dla córci podobne wiatraczki na narzutę, lecz jakoś nie byłam przekonana do kolorystyki i projekt porzuciłam. Ale Twój bardzo ładny :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna kołderka!! Zazdroszczę umiejętności. 7 miesiecy temu zaczęłam szyć wierzch swojego pierwszego quiltu i nie umiem go skończyć. Nie potrafie zrobić poprawnie kanapki tak, by przy pikowaniu nic mi się nie marszczyło i na dodatek stopka nie chce mi tej kanapki przesuwać poprawnie mimo, że mam stopkę z górnym transportem :-( Twój Spód jest świetny!

    OdpowiedzUsuń