czwartek, 22 grudnia 2011

Przylecieli anieli...

... a właściwie anielice :)  Zrobione są z masy solnej, pomalowane plakatówkami i polakierowane.

Przepis na masę solną znalazłam u Kury Domowej. Nie miałam kleju do tapet, więc go po prostu nie dodałam. Po uformowaniu aniołki suszyły się w piekarniku prawie 8 godzin. Musiałam pilnować, żeby temperatura nie była zbyt wysoka, bo do "surowych" aniołków powciskałam różne koraliki i ozdoby akrylowe, które mogłyby się stopić.

1 komentarz :

  1. Podziwiam,,,,jestes wszechstronnie uzdolniona!!!

    OdpowiedzUsuń