Pokazywałam niedawno torebkę na śniadanie do pracy uszytą z nogawek spodni dżinsowych. Nacięłam wtedy tyle kwadratów, że wystarczyło mi jeszcze na trzy kolejne torebki. No dobrze, prawie na trzy, bo wycięłam jeszcze trochę dodatkowych kwadratów. A to tylko dlatego, że akurat mąż pozbywał się kolejnych przetartych spodni dżinsowych i szkoda mi było je tak po prostu wyrzucić 😊