niedziela, 9 września 2018

Jak z męskiej koszuli uszyłam bluzkę hiszpankę?

Córka koleżanki przyszła do mnie z koszulą taty i poprosiła, żeby "coś" zrobić z tą koszulą, bo ma zamiar ją nosić :) Od słowa do słowa ustaliłyśmy, że pozbędziemy się zapięcia na męską stronę i nadamy koszuli trochę kobiecości. Ostatecznie jednak wyszła nie damska koszula a letnia bluzka hiszpanka :)


Podczas przeróbki robiłam zdjęcia, które pokazują jak prosto i szybko można takiej przemiany dokonać. Przepraszam za wymiętoszoną koszulę, jakoś nie pomyślałam, żeby ją wcześniej wyprasować i dopiero na zdjęciach widzę, jak bardzo była wygnieciona... 

Jako pierwszy pod nożyczki poszedł kołnierzyk. Teraz łatwiej było ułożyć koszulę na płasko. Następnie odcięłam karczek i część przodu - tak jak na zdjęciu. Gdyby koszula miała długie rękawy, w tym momencie też bym je mocno skróciła.


Złożyłam razem przody i odcięłam zapięcie. Zszyłam oba przody, rozłożyłam koszulę na płasko tak, żeby plecy koszuli były na wierzchu. Od tego momentu przód koszuli stał się tyłem bluzki z pionowym szwem na plecach, a nieprzecięte plecy koszuli stały się przodem bluzki ;)


Pogłębiłam trochę dekolt z przodu i przygotowałam ozdobną tasiemkę z haftem, którą przeznaczyłam do obszycia dekoltu i rękawów.


Krawędź dekoltu ułożyłam na prawej stronie, na niej haftowaną tasiemkę (prawą stroną do prawej, a na niej lamówkę ze skosu (można ją wyciąć samodzielnie z odciętej części rękawów).


Obszyłam w ten sposób cały dekolt.


Następnie lamówkę podwinęłam do środka i przyszyłam, tworząc tunel. Ozdobna tasiemka została estetycznie wszyta  i będzie stanowiła ładne wykończenie dekoltu.


W tunel wciągnęłam płaską gumę.


Jej długość ustaliłam tak, żeby bluzkę można było nosić w tradycyjny sposób zakrywający ramiona lub opuścić rękawki niżej i mieć bluzkę w stylu hiszpańskim.


Pozostały jeszcze rękawy. Obcięłam je tak, jak na zdjęciu - nie na prosto, ale po skosie. Dzięki temu po wszyciu gumki powstały fajne bufki.


Dół rękawków wykończyłam podobnie jak dekolt - tasiemką ozdobną i lamówką tworzącą tunel do wciągnięcia gumki.




Po przymiarce zdecydowałyśmy się jeszcze na wszycie gumki w pasie i lekkie skrócenie bluzki.


Oczywiście można w taki sam sposób przerobić koszulę nie używając do wykończenia dekoltu i rękawków ozdobnej tasiemki. Wystarczą same tunele do wciągnięcia gumki :) 

Cała operacja zajęła mi niecałą godzinkę, córka koleżanki zadowolona pobiegła do domu ze starym - nowym ciuszkiem ;)


Pozdrawiam serdecznie

2 komentarze :

  1. Z dużym zainteresowaniem przeczytałam wpis. Świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  2. I brawo, zdecydowanie lepiej po niż przed :) Oj panowie uważajcie, pilnujcie swoich koszul :)

    OdpowiedzUsuń