czwartek, 12 lutego 2026

Puszyste domowe pączki - sprawdzony przepis

Od wielu lat w Tłusty Czwartek w moim domu królowały faworki, czyli chrust. Przepis mojej mamy na na kruchutkie faworki zamieściłam na blogu już 13 lat temu i co roku to ten wpis na blogu przed Tłustym Czwartkiem jest najczęściej przez Was odwiedzany 😊 W tym roku postanowiłam złamać tradycję i usmażyć pączki, również z przepisu mojej mamy. 


Mama rzadko smażyła pączki, ale jak już, to musiały być z domową konfiturą różaną. Ja niestety do pączków użyłam kupionej w sklepie marmolady różanej (a właściwie o  smaku dzikiej róży, jak później doczytałam). No ale i tak wyszły pyszne, puszyste i mięciutkie. Podobno na drugi dzień  zachowują świeżość i nadal są miękkie, no ale niestety nie będzie dane mi tego sprawdzić 😄

 



PUSZYSTE DOMOWE PĄCZKI

przepis na 10 sztuk 


Składniki na ciasto:

300 g mąki typ 450 

20 g świeżych drożdży 

3 żółtka jaj

30 g cukru 

30 g masła 

150 ml mleka

1 łyżka rumu (można dać 1 łyżkę spirytusu i kilka kropli olejku rumowego do ciast) 

soli na czubek łyżeczki

 

Dodatkowo: 

Marmolada lub konfitura do nadziania pączków

Lukier i skórka pomarańczowa kandyzowana na wierzch lub cukier puder do oprószenia

Smalec lub olej do smażenia 

Papier do pieczenia pocięty na kwadraty 8-10 cm (opcjonalnie)

 

Wykonanie: 

Wszystkie użyte składniki powinny mieć temperaturę pokojową, więc należy je wcześniej wyjąć z lodówki. Mąkę przesiać do miski, zrobić dołek, wsypać cukier, szczyptę soli, wlać lekko podgrzane mleko, wkruszyć drożdże. Przykryć ściereczką i odstawić na 15-20 minut aż drożdże "ruszą".

Dodać żółtka i zagnieść ciasto. Gdy składniki połączą się, wlać roztopione, przestudzone masło i rum, dokładnie wyrobić ciasto tak długo, aż zacznie odchodzić od miski i rąk. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aż ciasto podwoi swoją objętość (na ok. 1 godzinę).

Wyrośnięte ciasto wyjąć na blat i podzielić na 10 równych części (po ok. 55-60 gram).  Uformować kulki, kłaść na kwadratach papieru do pieczenia lub ściereczce lekko oprószonej mąką, rozpłaszczyć dłonią. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na kolejne 15 minut.

W tym czasie w szerokim naczyniu rozgrzać tłuszcz do temperatury 175 - 180 stopni Celsjusza  (najlepiej sprawdzić specjalnym termometrem). Pączki wkładać do smażenia partiami, papierkiem do góry - po kilku chwilach łatwo można go zdjąć.

Smażyć po ok. 2 minuty z każdej strony, jeszcze ciepłe nadziewać marmoladą przy pomocy szprycy i lukrować lub posypać cukrem pudrem.



U mnie pączki były tylko lekko pudrowane bo staramy się ograniczać cukier, pierwsze zjedliśmy zanim ostygły. Kolejnymi delektowaliśmy się popijając je gorzką czarną herbatą 😋 No i jak pisałam wcześniej, nie było nam dane sprawdzić jak smakują na drugi dzień, bo po pączkach nie zostały nawet okruszki 😃

 

Pozdrawiam serdecznie

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz