wtorek, 9 lutego 2016

Skąd wziąć własną, spersonalizowaną metkę?

Fajnie jest oznaczyć zrobiony przez siebie przedmiot własną metką :) Na wykonanie rękodzieła poświęcamy dużo czasu, a w każdą rzecz, która wychodzi z naszych rąk wkładamy cząsteczkę siebie. Jest więc miło, kiedy użytkownik bierze przedmiot do ręki i wie, kto go wykonał. Metka, to taki swoisty podpis rękodzielnika :)

I właśnie dlatego od jakiegoś czasu w uszyte przez siebie kosmetyczki, okładki, poduszki i inne drobne przedmioty zaczęłam wszywać metki. Można kupić różne tasiemki bawełniane z nadrukiem handmade, handmade with love, itp. Można je pociąć na metki i wszywać, żeby było wiadomo, że odbiorca ma do czynienia z rękodziełem.

Ale nie o takie metki mi chodziło. Chciałam mieć metki spersonalizowane. Robiłam je dotąd samodzielnie, naprasowując na bawełnianą tasiemkę napis wydrukowany na specjalnym papierze termicznym. Jest to metoda dość pracochłonna i niestety nie udawało mi się odwzorować na tasiemce drobnych detali. Dlatego zaczęłam szukać alternatywy. Musiało być przy tym tanio i ładnie ;)

Najpierw trafiłam do firmy wykonującej metki żakardowe. Piękne, kolorowe, bardzo eleganckie. Tu rozmowy zaczynały się od kwoty 150zł + 70zł za przekonwertowanie mojego projektu w formacie jpg do formatu akceptowanego przez firmę. Uznałam, że na tym etapie nie są mi jeszcze potrzebne aż tak profesjonalne metki.

Szukałam więc dalej i tak trafiłam na firmę TERMOTRANS z Tomaszowa Mazowieckiego. Żeby nie było żadnych wątpliwości, to nie jest wpis sponsorowany! Ten post powstał dlatego, że jestem bardzo zadowolona ze swoich nowych metek :) Ale napisałam go także dlatego, żeby osoby, które też chciałyby mieć swoje metki, a odstrasza je cena i konieczność przygotowania projektu, mogły ewentualnie skorzystać z usług tej firmy :)

Na Termotrans natknęłam się na najpopularniejszym serwisie sprzedażowym, którego nazwa zaczyna się na "A" ;) Napisałam do firmy maila z pytaniem o możliwość wykonania wszywek według "mojej wizji". Korespondencja z właścicielem, Panem Ireneuszem Tkaczykiem była bardzo sympatyczna i konkretna zarazem. Wybrałam wszywki z satyny niestrzępiącej w cenie 26zł za 320 sztuk. Otrzymałam darmową pomoc w postaci usunięcia kolorów z przesłanego przeze mnie logo i pogrubienia napisów, tak żeby obrazek nadawał się do wydruku. 

Po dokonaniu zapłaty, jeszcze tego samego dnia otrzymałam do zaakceptowania próbny wydruk. To był piątek, a już w poniedziałek listonosz przyniósł mi kopertę z moimi osobistymi metkami!  Zaskoczenie było ogromne :)


Zamówiłam wszywki białe i czarne. Materiały, na których jest wykonany nadruk trochę się od siebie różnią - białe wszywki są sztywniejsze, w dotyku trochę przypominają nylon, ale są błyszczące jak satyna, natomiast czarne są bardziej miękkie, jakby delikatniejsze. Nadruk jest bardzo wyraźny, nawet malutki napis z adresem strony internetowej jest czytelny. I ku mojemu zaskoczeniu biały napis na czarnym tle także wyszedł bardzo dobrze :)


Może w przyszłości pomyślę o kolorowych metkach żakardowych, ale na razie wszywki, które zamówiłam w firmie Termotrans spełniają moje oczekiwania i w zupełności mi wystarczą. 

Pozdrawiam serdecznie
     

sobota, 6 lutego 2016

Jak zrobić organizer na bransoletki?

Uwielbiam bransoletki z kamieni półszlachetnych, robię sobie takie bransoletki w różnych kolorach z kulek w rozmiarze 10 i 8 mm. Pokazywałam je między innymi w tym poście i w tym poście

Uzbierałam już całkiem sporą kolekcję i w końcu pojawił się problem z ich przechowywaniem. Trzymałam je w pudełku po butach, wsypane luzem. Ale to nie było dobre rozwiązanie, bo nigdy nie mogłam znaleźć tej akurat potrzebnej...

Można kupić stojaki na bransoletki - takie pluszowe pojedyncze walce na na nóżce, albo piramidki z dwoma, trzema albo nawet czterema walcami. Ale takie stojaki chociaż ładne, mają jedną wadę - zabierają dużo miejsca. Zrobiłam więc sobie organizer na bransoletki, który jest płaski i zmieści się w szufladzie. O taki :)



jak zrobić organizer na bransoletki

Na dwóch rurkach umieszczonych w plastikowym pudełku zmieściły się wszystkie moje bransoletki z kulek 10mm. Drugi organizer zrobię sobie na bransoletki z drobniejszych 8mm kulek, bo mam ich drugie tyle ;)

Co jest potrzebne do wykonania takiego organizera? Podstawą jest rura, a właściwie piankowa otulina do rur, którą można kupić w sklepie budowlanym i pudełko do którego włożymy kawałki otuliny ubrane w koszulki. Potrzebne jeszcze będą kawałki elastycznego aksamitu, pluszu, frotte lub polaru w dowolnym kolorze na koszulki. Poza tym - klej (ja użyłam montażowego, bo nie miałam innego pod ręką) i kawałki cienkiego sznurka lub tasiemki do obwiązania piankowej rurki.




Najlepiej byłoby dostać otulinę o średnicy zewnętrznej równej wewnętrznej średnicy bransoletek. Czyli prościej mówiąc taką grubą, żeby nałożona na nią bransoletka nie miała za dużo luzu ani nie była naciągnięta. Niestety w sklepie była otulina albo za mała albo za duża. Kupiłam więc tę większą, która miała obwód 18cm.

Ucięłam dwa odcinki rurki o takiej długości, żeby swobodnie zmieściły się w pudełku. Ponieważ potrzebowałam rurkę o obwodzie 16cm,  wycięłam ostrym nożykiem dwa centymetry, w sposób widoczny na zdjęciu. Jeśli uda Ci się kupić otulinę o odpowiedniej średnicy, możesz przejść od razu do szycia koszulki.


Krawędzie powstałego nacięcia posmarowałam klejem i docisnęłam klejone powierzchnie do siebie.


Żeby miejsce klejenia nie rozeszło się, obwiązałam rurkę wąską tasiemką.


Podczas gdy klej wysychał, ja uszyłam koszulkę na rurkę. Wykroiłam z elastycznego aksamitu prostokąt dłuższy od  rurki o ok. 8cm (po 4cm z każdej strony).  Złożyłam wzdłuż dłuższego brzegu i przeszyłam gęstym ściegiem na maszynie.


Odwróciłam koszulkę na prawą stronę i w środek wsunęłam rurkę (tasiemkę zostawiłam bo i tak nie będzie jej widać pod koszulką).


Krawędzie zewnętrzne rurki posmarowałam klejem i wystające końce koszulki włożyłam do środka rurki.


No i to w zasadzie wszystko :) Na rurki założyłam bransoletki i rurki włożyłam do pojemnika.


Teraz wreszcie nie muszę wysypywać wszystkich bransoletek z pudełka, żeby znaleźć tę właściwą. Wystarczy jeden rzut oka na organizer i już wiem, po którą sięgnę :)



Pozdrawiam serdecznie