piątek, 24 lipca 2015

Domowa sukienka w rumianki

Właśnie uszyłam kolejną domową sukienkę :) To już druga, ale tym razem jest to "prawdziwa sukienka" - to znaczy góra jest na stałe połączona z dołem.

sukienka bez wykroju

O pierwszej domowej sukience pisałam w tym poście. Ta sukienka jest uszyta tak jak poprzednia - zupełnie bez wykroju ;) Też z dzianiny, tym razem bawełnianej z niewielką domieszką elastanu, z nadrukiem w kwiatki przypominające rumianki.  

Połączyłam na stałe górę i dół sukienki. Wykrój góry obcięłam jednak wcześniej ok. 5 cm poniżej talii, a kontrafałdy w spódniczce ułożyłam tak, żeby pasowały na obwód bioder a nie talii (po to, żebym mogła ją włożyć przez głowę, bo sukienka nie ma żadnego zapięcia).

W szew łączący top ze spódniczką wszyłam płaską gumkę bieliźnianą, dzięki temu talia jest na "swoim miejscu " :)

sukienka po domu

 Uszyłam jeszcze pasek zawiązywany z tyłu na kokardkę.


Hmmm, jak widać, do ogrodu sukienka też się nadaje ;) Na zdjęciu można zauważyć, że zaraz będę kisić ogórki - mąż przyłapał mnie na zdjęciu z naręczem świeżo zerwanego kopru :)


Tym razem miałam do dyspozycji 2 metry dzianiny. Jeszcze trochę mi zostało, myślę, że na zwykły t-shirt jeszcze wystarczy.



    Pozdrawiam serdecznie
       

poniedziałek, 20 lipca 2015

Lawendowe wrzeciona

Lawenda kwitnie w najlepsze. Jestem zachwycona tymi fioletowymi kwiatuszkami, a przede wszystkim ich subtelnym zapachem. Zresztą nie tylko ja ;) Lawenda wabi przeróżne owady, krzewinki są po prostu oblepione pracowitymi pszczołami i trzmielami.




Na zdjęciu powyżej widać, że w cieniu lawendy na kamieniu odpoczywa prawie czterocentymetrowy  chrząszcz - rohatyniec. Poniżej na zbliżeniu widać go dokładniej. Prawda, że przypomina nosorożca? :)



Ale wracając do lawendy - ścinam sobie powolutku i suszę gałązki lawendowe. Szyję woreczki na lawendę i przeglądam internet w poszukiwaniu pomysłów na wykorzystanie suszonych, pięknie pachnących kwiatków.




Na stronie Maja w ogrodzie znalazłam bardzo ciekawy artykuł, w którym mowa jest o lawendowych wrzecionach, z francuska zwanych fusetkami. 

Ponieważ artykuł oprócz opisu zawiera także film instruktażowy, postanowiłam spróbować upleść sobie takie wrzeciono:)


Bukiecik świeżej lawendy związujemy tuż pod kwiatkami, odwracamy "do góry nogami" i opuszczamy łodyżki w dół. Lawenda musi być świeża, bo suche łodyżki by się połamały.


Wstążeczkę przeplatamy tak, jak się plecie koszyczek, zamykając w środku lawendowy bukiecik.  


Należy pamiętać o pozostawieniu u góry pętelki ze wstążeczki, która posłuży do zawieszenia wrzeciona. Na dole oplatamy zebrane łodyżki klika razy wstążeczką i zawiązujemy ją na kokardkę.


Po kilku dniach wrzeciona zaschną, będzie można zauważyć, że wstążeczki  lekko odstają od gałązek, zapewniając cyrkulację powietrza.  


Wrzeciona bardzo lubią być delikatnie ugniatane, wtedy wydzielają przepiękny, subtelny zapach lawendy :)




    Pozdrawiam serdecznie
          

piątek, 17 lipca 2015

Pyszne ogórki kiszone na zimę

Sezon ogórkowy w pełni, więc szybciutko wrzucam przepis na najlepsze kiszone ogórki na zimę. Pięknie się przechowują i jeżeli tylko wybierzemy do ukiszenia zdrowe i jędrne ogóreczki, to dzięki dodanym do kiszenia przyprawom pozostaną twarde i chrupiące przez całą zimę.

przepis na ogórki kiszone



 PRZEPIS NA OGÓRKI KISZONE

Składniki
ogórki - świeże, jędrne i najlepiej podłużne, niezbyt duże - wtedy łatwiej je ułożyć w słoikach

przyprawy - ilości podane na 1 słoik o pojemności 0,9 litra (czyli typowy tzw. ogórkowy)
- 2-3 ząbki czosnku, 
- ok. 3 cm korzeń chrzanu, 
- gałązki koper wraz z baldachami,
- pół liścia laurowego,
- 1-2 talarki marchwi,
- 1 świeży liść dębowy,
- 2 ziarenka ziela angielskiego,
- 3 ziarenka pieprzu czarnego,
- 5 ziaren białej gorczycy

na zalewę 
1 płaska łyżka soli na 1 litr wody


przepis na ogórki kiszone

Przygotowanie

Słoiki umyć i wyparzyć, na dnie słoików ułożyć przyprawy, kopru nie ciąć, tylko zwinąć w pęczek. Na przyprawach układać ciasno umyte ogórki - tyle, ile się zmieści. Nie obcinać końcówek ogórków, nie nakłuwać ich widelcem (wiem, że niektórzy tak zalecają,ale ja tego nie robię).

Zagotować wodę z solą, dobrze wymieszać aż sól się rozpuści i wrzącą wodą zalać ogórki w słoikach. Zakręcić sprawdzonymi, umytymi i dokładnie wytartymi pokrywkami. Zostawić do ostygnięcia.

przepis na ogórki kiszone

Słoiki ustawić w ciemnym miejscu. Ja swoje słoiki z ogórkami, które przygotowuję do zjedzenia na bieżąco ubieram w specjalnie uszyte do tego celu pokrowce, o których pisałam w tym poście :)


ogórkikiszone na zimę

Te przygotowywane na zimę po prostu przykrywam ściereczką, bo za dużo pokrowców musiałabym uszyć...

 przepis na ogórki kiszone

Po około 1-2 tygodniach ogórki są już ukiszone. Szybkość kiszenia zależy od temperatury otoczenia, a stopień ukiszenia ogórków dostosowujemy do swoich upodobań smakowych. Wiadomo, jedni wolą ogórki mniej kwaśne, inni bardziej.

Słoiki wstawiamy do zimnego piekarnika, podgrzewamy do 120 stopni i w tej temperaturze trzymamy 10 minut, żeby przerwać proces kiszenia. Po wyjęciu z piekarnika i wystudzeniu, przenosimy słoiki do chłodnego miejsca. A zimą zajadamy się pysznymi, chrupiącym, a przede wszystkim zdrowymi ogórkami kiszonymi :)

Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 7 lipca 2015

Domek dla owadów zapylających

W każdym ogrodzie znajduje się mnóstwo owadów, często sobie nawet tego nie uświadamiamy i nie zdajemy sobie sprawy z ich obecności. Oprócz owadów - szkodników są także owady pożyteczne - drapieżniki, które pomogą nam oczyścić rośliny ze szkodników (na przykład biedronki) i zapylacze, tzw. pszczołowate, dzięki którym możemy się cieszyć kwiatami i owocami :)

Zanieczyszczenie środowiska, stosowanie chemii (w tym pestycydów), likwidacja nieużytków powodują, że ginie coraz więcej owadów, także tych pożytecznych. Warto im więc pomóc, stawiając w ogrodzie tzw. domki dla owadów zapylających.

drewniany domek dla owadów pożytecznych
 
W takich domkach wiosną owady składają jaja. Latem nocują w nich i chronią się przed słońcem i drapieżnikami, jesienią chowają się przed deszczem i znajdują miejsce do przezimowania.

Stwierdziłam więc, że muszę i ja zbudować taki domek, chociaż malutki :) Kiedy  znalazłam drewnianą skrzynkę, w której kiedyś przechowywałam tuby z koralikami, wiedziałam już, że mój domek taki całkiem malutki nie będzie...


Skrzynka miała wymiary 30 x 40 cm w podstawie i 23 cm głębokości. Przesunęłam denko i umocowałam w połowie wysokości. Postawiłam skrzynkę pionowo i w ten w sposób powstały dwie komory o głębokości po ok.11 cm - z przodu i z tyłu.

Z reszek desek z podbitki zrobiłam daszek. Z kantówek drewnianych skręciłam stabilną podstawę, dodatkowo od spodu domku przykręciłam słupek, który włożyłam w metalową szpilę wbitą w ziemię. Nie ma więc mowy, żeby domek się przewrócił.

Gotowy domek pomalowałam barwiącym impregnatem do drewna, a na koniec wypełniłam naturalnym suchym materiałem. Znalazły się tam kawałki drewna z nawierconymi otworami, igły sosnowe, siano, pocięte suche gałązki i pędy bambusa oraz szyszki.

drewniany domek dla owadów pożytecznych

Owady będą więc miały dużo miejsca. Jeszcze tylko muszę zdobyć kawałek siatki i nabić z obu stron domku. Po to, żeby  zawartość nie wypadała, ale przede wszystkim, żeby nie dobrały się tam koty, ptaki czy też inne zwierzęta.


Domek jest ustawiony w słonecznym miejscu i jednocześnie schowany jest za wielką kępą stale kwitnącej kocimiętki, na kwiatach której krzątają się nieustannie pracowite trzmiele. Mam więc nadzieję, że miejsce będzie owadom odpowiadało :)

ogród hortensje
drewniany domek dla owadów pożytecznych

Pozdrawiam serdecznie