czwartek, 31 maja 2012

Serduszka z fimo - tutorial 4

Wreszcie zamieszczam obiecany wcześniej tutorial fimowy. Tym razem serduszka - chyba najprostsze z możliwych do wykonania koraliki. A przy tym wspaniały sposób na wykorzystanie wszystkich odpadów powstałych podczas wykonywania precyzyjnych wzorków techniką millefiori

Jeśli ktoś nie ma resztek fimo, bo dopiero rozpoczyna swoją 
przygodę z lepionymi koralikami  -  może po prostu odciąć 
z nowych kostek fimo małe kawałki masy w różnych  kolorach 
i zagnieść  je razem (nie za długo, żeby widać było przenikające 
się kolory). Tak powstałą bryłkę pociąć na plasterki.


Serduszko można wykorzystać jako centralny element nawlekanego naszyjnika, albo po prostu zawiesić na rzemyku lub sznurku woskowanym. Z mniejszego serduszka można zrobić breloczek albo zawieszkę do komórki.
Ja zrobiłam takie naszyjniki:


Na zdjęciach widać, że zostawiłam odciski swoich palców na koralikach :) Niektórzy lepią fimo w cienkich lateksowych rękawiczkach. A ja lubię jak widać linie papilarne - przynajmniej wiadomo, że to ręczna praca, a nie maszynowa taśmówka...


Pozdrawiam serdecznie
https://4.bp.blogspot.com/-mhVo2C9X9RI/WV6V22hrNMI/AAAAAAAAHn4/Kqut37_yuFsIf8Y_3QyGSbP05YtUDMB2wCKgBGAs/s1600/sygnaturka1.png

wtorek, 29 maja 2012

Wygrałam Candy!

Pracownia Kreatywności jakiś czas temu ogłosiła Candy, w którym do wygrania było 5 egzemplarzy wspaniałej książki na temat filcowania torebek. Zapisałam się bez przekonania, bo raczej nie mam szczęścia w grach losowych. Pomyślałam sobie, że jak nie wygram, to i tak sobie kupię tę książkę...

W dniu losowania zajrzałam na bloga Pracowni Kreatywności i ... okazało się, że jestem jedną z pięciu szczęściar, które wygrały :) Pierwszy raz w życiu wygrałam Candy! 

Wczoraj po południu wyjęłam ze skrzynki bąbelkową kopertę, którą rozerwałam niecierpliwie już na schodach. Moim oczom ukazała się - pachnąca jeszcze drukarnią - ta oto książka :)

Miałam wczoraj dokończyć obiecany tutorial serduszkowy z fimo, ale nic z tego nie wyszło, bo przecież musiałam chociaż przejrzeć moją nowiutką zdobycz...

Zapowiada się ciekawie :) Książka jest bogato ilustrowana i w bardzo przystępny sposób pokazuje realizację kilka różnorodnych projektów torebek. Przeglądając książkę, w myślach robiłam remanent moich zapasów i już wybierałam kolory czesanki na moją pierwszą filcowaną torebkę. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła pochwalić się efektami :)

Bardzo dziękuję za ten wspaniały prezent!


Pozdrawiam serdecznie
https://4.bp.blogspot.com/-mhVo2C9X9RI/WV6V22hrNMI/AAAAAAAAHn4/Kqut37_yuFsIf8Y_3QyGSbP05YtUDMB2wCKgBGAs/s1600/sygnaturka1.png

wtorek, 22 maja 2012

Turkus z czekoladą czyli kolejna porcja fimo

Czekolada z turkusem to chyba jedno z moich ulubionych zestawień kolorów. Z masy fimo soft w tych właśnie kolorach ulepiłam masywne wisiory. Do uzyskania chropowatej, nierównej powierzchni posłużyła mi resztka wytłaczanej tapety :)


Ostatni wisior  zrobiłam układając w spirale cieniutkie wałeczki uturlane z fimo, w niektórych miejscach nakłułam je wykałaczką. 


A już niedługo pojawi się kolejny tutorial. Pokażę w nim jak zrobić serduszka, które mogą posłużyć jako baza naszyjnika albo np. breloczka :)


Pozdrawiam serdecznie
https://4.bp.blogspot.com/-mhVo2C9X9RI/WV6V22hrNMI/AAAAAAAAHn4/Kqut37_yuFsIf8Y_3QyGSbP05YtUDMB2wCKgBGAs/s1600/sygnaturka1.png

niedziela, 20 maja 2012

Trzy spódnice z jednego wykroju Burdy

W marcowej Burdzie z 2006 roku znalazłam wykrój na spódnicę, którą szyje się po prostu błyskawicznie (oczywiście jeżeli nie trzeba nanosić poprawek). 


Uwielbiam wykroje z Burdy właśnie dlatego, że pasują do mojej figury idealnie. Po prostu kroję tkaninę zgodnie z przygotowanym wcześniej wykrojem, zszywam... i gotowe :) Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym musiała coś poprawiać. 


Edit: no to sobie wykrakałam :( 
Nie wiem, co się stało z Burdą, ale od jakiegoś czasu wszystkie wykroje są wyraźnie za duże... Muszę zwężać, skracać, dopasowywać :((( Na szczęście mam trochę starych czasopism, do których na pewno będę powracać.


Z tego samego wykroju uszyłam od razu trzy spódnice - pierwszą prawie dokładnie według wykroju (lekko tylko ją skróciłam). Uszyłam ją z bawełny satynowej w kolorze trawy w białe grochy.



Drugą spódniczkę uszyłam z bordowej tafty. Karczek zmodyfikowałam, likwidując asymetrię, uszyłam go z gładkiej tkaniny. Natomiast dół uszyłam z tafty w zbliżonym kolorze, haftowanej w drobne kwiatuszki.



No i z rozpędu powstała trzecia spódnica. Do jej skrojenia wykorzystałam prosty karczek z poprzedniej spódnicy, lekko go tylko przedłużyłam. Do karczka doszyłam dół układany w dość szerokie zakładki. Spódniczka jest z czekoladowej satyny, oczywiście w moje ukochane grochy i groszki :)



Pozdrawiam serdecznie
https://4.bp.blogspot.com/-mhVo2C9X9RI/WV6V22hrNMI/AAAAAAAAHn4/Kqut37_yuFsIf8Y_3QyGSbP05YtUDMB2wCKgBGAs/s1600/sygnaturka1.png

środa, 9 maja 2012

Trochę nie na temat...

...ale tylko trochę :)

Skończył się majowy długi weekend, który spędziłam nad morzem. Wbrew prognozom pogody wieszczącym zimno i deszcze, Międzyzdroje przywitały mnie ciepłą i słoneczną pogodą, co skwapliwie wykorzystałam :).

...głupawka na plaży :)
Kolejne dni były chłodniejsze, ale o dziwo bezdeszczowe. Idealna pogoda na długie spacery brzegiem morza. A podczas spacerów ...

... zbierałam kamyczki i muszelki...
... rozmyślałam...
...podziwiałam zachód słońca...
A żeby nie było, że post zupełnie nie na temat - po powrocie znad morza uszyłam kolejny worek na jednorazówki, przeznaczony dla mojej mamy. Poprzednio uszyty można zobaczyć >>> tu<<<
Worek jest większy od tego, który wcześniej uszyłam dla siebie, pomieści naprawdę dużą ilość jednorazówek



Pozdrawiam serdecznie
https://4.bp.blogspot.com/-mhVo2C9X9RI/WV6V22hrNMI/AAAAAAAAHn4/Kqut37_yuFsIf8Y_3QyGSbP05YtUDMB2wCKgBGAs/s1600/sygnaturka1.png